Uczmy się od innych. I pokazujmy dobre praktyki
Polska szkoła dostała cyfrowego przyspieszenia przez koronawirusa i jakoś sobie poradziła. Jak możemy to wykorzystać i jak powinniśmy ja wspierać w rozwoju. Jaka jest obecna sytuacja w edukacji? W jaką stronę i jak daleko powinniśmy pójść w budowaniu kompetencji cyfrowych dzieci i młodzieży? – zastanawiali się uczestnicy debaty pt. „Jak wspierać ekosystem edukacji cyfrowej? Trendy w zdalnej edukacji”
Jaką ocenę postawilibyście państwo polskiej szkole podczas pandemii?
Mirosława Stachowiak-Różecka: Wyglądało to różnie. Uczestnicy systemu edukacji zdalnej różnie sobie radzili. Bywało, że lepiej uczniowie, gorzej nauczyciele, ale też odwrotnie. Mamy świadomość, że pandemia szybko i dość brutalnie wtargnęła w życie systemu edukacji. Co dalej, jak to ukierunkować, by nie popełnić błędu? Słyszałam stwierdzenie, że nauczyciel jest tu bramkarzem. Musi sprawić, by informacje nie zalewały młodzieży w sposób niekontrolowany. Pandemia pokazała też różnice związane ze statusem ekonomicznym rodziców, miejscem zamieszkania. Trzeba przemyśleć wszystko tak, by błędów jakie wtargnęły przy tej okazji do szkół było jak najmniej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.