Lepiej wziąć kredyt, niż zrezygnować ze studiów medycznych
Z początkiem października ruszyła nowa tura naboru wniosk ó w o kredyt na studia medyczne. Czy pana zdaniem jest to atrakcyjne rozwiązanie?
W przypadku osoby, która znalazła się w potrzebie znalezienia źródła finansowania nauki, kredyt dofinansowany z Funduszu Kredytowania Studiów Medycznych wydaje się interesującą alternatywą. Część jego parametrów jest korzystniejsza niż w przypadku standardowego kredytu studenckiego. Przede wszystkim kwota możliwa do pożyczenia wynosi 20 tys. zł na semestr, podczas gdy standardowe warunki przewidują maksymalnie 1 tys. zł za miesiąc. Ponadto w przypadku tego rodzaju kredytu nie obowiązuje kryterium dochodowe, więc może skorzystać z niego praktycznie każdy student płatnych studiów medycznych. Kolejną korzyścią jest możliwość umorzenia 100 proc. kwoty kredytu w przypadku przepracowania w Polsce 10 lat w zawodzie lekarza. Dlatego jest to instrument szczególnie atrakcyjny z punktu widzenia osób, które nie planują swojej przyszłości zawodowej w innym kraju. Nie spodziewam się, że zainteresowanie tym produktem będzie masowe, z uwagi choćby na jego niszowy charakter. Może on jednak stanowić pewien impuls do rozwoju oferty płatnych studiów medycznych.
Ze strony środowiska lekarskiego często padają zarzuty, że wzięcie kredytu jest zwyczajnie ekonomicznie niebezpieczne. Czy podziela pan tę opinię? Czy skorzystanie z niego może wpłynąć na inne sfery życia, np. możliwość udzielenia kredytu hipotecznego na mieszkanie?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.