Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Podyplomowe bez żadnej kontroli

13 października 2022
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Słuchacze skarżą się na niską jakość nauczania, kary za przerwanie kształcenia, podwyższanie opłat. Zdaniem ekspertów studia podyplomowe powinny być kontrolowane. Resort nauki bada problem

Eksperci alarmują, że w przypadku niektórych studiów podyplomowych poziom oferowanego kształcenia jest wątpliwy. - Wystarczy płacić i online brać udział w zajęciach, po czym uzyskuje się dyplom potwierdzający określone kwalifikacje - mówi prof. Waldemar Tłokiński, przewodniczący Konferencji Rektorów Zawodowych Szkół Polskich (KRZaSP). Czasem słuchacz przekracza próg uczelni jedynie dwa razy - pierwszy raz zapisując się na studia podyplomowe, drugi odbierając dyplom ich ukończenia. - To tak, jakby boksera wypuścić na ring po kursie korespondencyjnym. To są fikcyjne studia, a nie prawdziwa nauka. Ceny na takich uczelniach są o połowę niższe niż w uczciwych szkołach wyższych, a poziom w zasadzie żaden - przekonuje prof. Tłokiński.

Poza systemem

Problem nasilił się w ostatnich latach, gdy na uczelniach rozkwitła oferta studiów podyplomowych. Słuchacze mogą przebierać w kierunkach: aerologia górnicza, zwinne metodyki zarządzania projektami, akademia analizy transakcyjnej dla menedżerów - to niektóre z oferowanych studiów. Tymczasem są one poza wszelką kontrolą - jakości oferowanego tam kształcenia nie ocenia Polska Komisja Akredytacyjna (PKA), tak jak jest w przypadku zwykłych studiów. - Rzeczywiście nie ma narzędzi, które pozwalają je oceniać i sprawdzać - przyznaje prof. Marek Rocki, były przewodniczący PKA.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.