Założyciel uczelni niepublicznej aż do śmierci
Mamy obecnie kuriozalną sytuację w Polsce. Czterdziestu dwóch założycieli uczelni niepublicznych nie ma możliwości zmiany swojego statusu. Muszą być nimi dożywotnio, a przecież z uwagi na podeszły wiek czy poważną chorobę mogą być pozbawieni możliwości podejmowania decyzji. Tymczasem uczelnia bez założyciela oznacza poważne kłopoty dla studentów.
Skąd w ogóle wziął się ten problem? Zarówno powstanie, jak i funkcjonowanie uczelni niepublicznej jest związane z osobą jej założyciela. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce stanowi, że może nim być osoba fizyczna lub osoba prawna. Chociaż z przepisów jednoznacznie wynika, że to założyciel de facto tworzy uczelnię, to jednak musi on jeszcze uzyskać decyzję ministra nauki i szkolnictwa wyższego o wpisie utworzonej przez siebie uczelni do ewidencji uczelni niepublicznych. Dopiero z chwilą dokonania takiego wpisu, uczelnia niepubliczna uzyskuje osobowość prawną. Konsekwencją powyższego jest prawne oddzielenie się od swojego założyciela, który jako odrębny podmiot może rozstrzygać w sprawach dotyczących uczelni tylko w przypadkach określonych w ustawie lub statucie.
Pionierski okres
Historycznie rzecz ujmując, ustawa z 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym w ogóle nie regulowała kwestii możliwości zmiany założyciela uczelni niepublicznej. Można się tylko domyślać, że był to raczej pionierski okres masowego powstawania uczelni niepublicznych i myślano raczej wówczas o zasadach ich tworzenia, a dopiero z czasem zaczęto doregulowywać inne aspekty ich działalności. Jednym z takich zagadnień była właśnie możliwość zmiany założyciela uczelni niepublicznej, która po raz pierwszy pojawiła się w ustawie z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.