Weryfikacja przyjdzie z kryzysem
W obliczu wojny, pandemii czy klęski żywiołowej szkoły przejmują rolę lokalnych centrów wsparcia i organizacji. Ale nasz system oświaty nie jest na to przygotowany
Przygotowanie systemu oświaty na kryzys taki jak wojna, pandemia lub katastrofy naturalne nie budzi szerszego zainteresowania. A w sytuacji zagrożenia to właśnie szkoły stają się kluczowymi punktami ewakuacyjnymi i pomocowymi, a dyrektorzy – liderami działań w ramach obrony cywilnej. Tak było m.in. we wrześniu ub.r., gdy na południu kraju doszło do powodzi. W Finlandii każda placówka oświatowa ma własny schron. To rozwiązanie wpisuje się w kompleksowy system bezpieczeństwa kraju. Jak jest w Polsce? Nie wiadomo.
Absolutnie niegotowi
Ministerstwo Edukacji Narodowej w odpowiedzi na nasze pytania zaznacza, że „w przypadku wystąpienia zagrożeń pierwsze reagują na nie służby tego szczebla, który jest właściwym do ich eliminacji”. Jednocześnie resort przekazał, że dotychczas nie gromadził „danych dotyczących schronów lub budowli ochronnych w dyspozycji szkół i placówek”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.