Nasi studenci mogą otrzymać dwa dyplomy
– Uważam, że to zaleta, gdyż oferujemy studentom jak największą swobodę w doborze przedmiotów, a więc pośrednio także specjalizacji z poszczególnych gałęzi prawa. Nie oznacza to, że nasz program nauczania jest mniej wartościowy. W pełni odpowiada on standardom kształcenia opracowanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w tym również pod kątem relacji między przedmiotami obowiązkowymi a fakultatywnymi. A jednocześnie umożliwia studentom tworzenie w praktyce własnych programów studiów.
– Proszę jednak zwrócić uwagę, że obok Wydziału Prawa i Administracji znajduje się siedziba Biblioteki Uniwersyteckiej. Studenci mają łatwy dostęp do jej zbiorów. Gdyby połączyć oba te księgozbiory, to sądzę, że na pewno nie wypadamy gorzej od innych uniwersytetów.
– Perspektywa kontynuowania nauki na pewno przyciąga wielu studentów. Dodatkowo prowadzenie różnorodnych studiów podyplomowych powoduje też, że prawnicy wiążą się na stałe z uczelnią i już po zakończeniu studiów magisterskich nadal uczestniczą w życiu akademickim, rozwijają się, zdobywają nowe umiejętności. To korzystne zarówno dla nich, jak i dla uczelni. Trzeba też pamiętać, że tworząca się w naturalny sposób świetna kadra akademicka to najlepszy sposób na przyciągnięcie studentów.
– To oczywiście buduje prestiż uczelni. Jeżeli kadra akademicka ma osiągnięcia i wciąż się rozwija, to studenci przychodzą do nas, bo wiedzą, że na UW kształcą najlepsi.
– Będziemy na przykład wdrażać w pełni wspólny system kształcenia z Uniwersytetem w Poitiers we Francji. Nasi studenci otrzymają dyplom ukończenia UW oraz równolegle będą mogli studiować w Poitiers i otrzymać również dyplom tamtejszej uczelni. To jest unikalna szansa w skali całego kraju. Ze względu na duże zainteresowanie możliwością nauki prawa innych państw nadal będziemy też rozwijać możliwość kształcenia w szkołach prawa obcego prowadzonych przez WPiA UW. Co ciekawe, zapotrzebowanie na tego typu wiedzę wciąż się zmienia. Do tej pory najbardziej oblegane były szkoły prawa państw zachodnich, a obecnie studenci sami zwracają nam uwagę, że są zainteresowani prawem państw Wschodu, w tym przede wszystkim Rosji.
– Myślę, że będzie to możliwe w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat. Otwieramy się na tego typu współpracę. Nie będziemy mieć kłopotu z nauką języka, bo wydział już prowadzi lektorat z języka rosyjskiego.
– To zależy od modelu kształcenia i systemu prawnego w danym kraju. W krajach anglosaskich nauka prawa ma charakter kształcenia zawodowego, bo praktycznie wymaga tego system common law. W Polsce funkcjonuje model akademicki. Ale to tylko pierwszy etap kształcenia. Po studiach wielu prawników trafia przecież w różne miejsca – np. do pracy w administracji państwowej, poprzez zawody stricte prawnicze aż do sfery biznesu. I dopiero na tym etapie następuje specjalizacja prawników. Uważam, że to racjonalne rozwiązanie, bo pasuje ono do naszych warunków społeczno-ekonomicznych.
– Sądzę, że to nadal prywatne uczelnie muszą konkurować z nami, a nie na odwrót. Nie obawiamy się takiej rywalizacji, bo nasza uczelnia na każdym polu, począwszy od kadr, na infrastrukturze kończąc, jest świetnie przygotowana do kształcenia prawników.
– Rozpoczynamy generalny remont Collegium Iuridicum I, czyli naszej macierzystej siedziby. 1 października 2010 r. budynek będzie nowoczesny, wyposażony m.in. w sale seminaryjne dla studentów oraz gabinety dla pracowników akademickich. To nasze główne zadanie na najbliższych kilkanaście miesięcy.
Fot. Wojciech Górski
Krzysztof Rączka, profesor, wybitny ekspert z zakresu prawa pracy, autor m.in. komentarza do kodeksu pracy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.