Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

25 tys. cudzoziemców uczy się na polskich uczelniach. To ciągle za mało

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Procentowo mamy najmniej zagranicznych studentów spośród wszystkich krajów unijnych

W roku akademickim 2011/2012 w polskich szkołach wyższych uczyło się 24,3 tys. cudzoziemców. Było ich o 13 proc. więcej niż roku poprzednim i niemal trzykrotnie więcej niż przed ośmioma laty, w roku 2004/2005 - wynika z obliczeń DGP dokonanych na podstawie danych GUS.

Ale choć liczba obcokrajowców na naszych uczelniach rośnie, to pod względem ich udziału w ogólnej liczbie studentów, niezmiennie znajdujemy się na szarym końcu w całej Europie. Okazuje się bowiem, że w ubiegłym roku tylko 1,4 proc. naszych studentów było obcokrajowcami. Tymczasem już w 2008 r. zdecydowanie wyższy wskaźnik mieli na przykład Czesi - u naszych południowych sąsiadów wynosił on 7,3 proc. Na Węgrzech było to 3,7 proc., a na Słowacji - 2,7 proc. Europejskim rekordzistą pod tym względem jest Austria, gdzie cztery lata temu co piąty student pochodził z zagranicy. W Polsce wówczas - co 125.

Z danych GUS wynika, że w przypadku Polski najwięcej cudzoziemców uczy się na uniwersytetach - w ub.r. było ich prawie 7 tys. Liderami pod tym względem są Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński, gdzie naukę pobierało w ubiegłym roku akademickim ponad 1,4 obcokrajowców. - To między innymi efekt tego, że promujemy naszą uczelnię poprzez uczestnictwo w międzynarodowych targach edukacyjnych. Ponadto bierzemy udział w programie "Study in Poland" - informuje Anna Korzekwa, rzecznik UW. Program "Study in Poland" funkcjonuje od 2005 r. i jest wspólną inicjatywą Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich i Fundadacji Edukacyjnej Perspektywy. Uczestniczy w nim ponad 40 uczelni, a jego celem jest promocja na całym świecie polskiego szkolnictwa wyższego i studiowania w naszym kraju.

Na drugim miejscu pod względem liczby zagranicznych studentów znajdują się uczelnie medyczne. Wśród nich najlepsze wyniki uzyskuje Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. W ub.r. studiowało na nim ponad tysiąc obcokrajowców. - To między innymi zasługa wysokiej renomy naszej uczelni za granicą - wyjaśnia prof. Marek Ruchała, rzecznik uniwersytetu. Dodaje, że uczelnia prowadzi rekrutację w kilku krajach - m.in. Stanach Zjednoczonych, Izraelu, na Tajwanie, w Norwegi, Belgii i innych krajach europejskich. - Zainteresowanie naszym uniwersytetem jest w niektórych państwach tak duże, że na jedno miejsce mamy nawet czterech kandydatów - dodaje prof. Ruchała.

Najczęściej jednak zagraniczna młodzież wybiera studia w Polsce z prostego powodu - są znacznie tańsze niż w innych europejskich krajach. Na przykład filozofia i iberystyka na Uniwersytecie Warszawskim kosztują rocznie zaledwie 2 tys. euro (ponad 8 tys. zł). - Za drogie kierunki, np. te na wydziale chemicznym, trzeba zapłacić 5,2 tys. euro (ponad 21 tys. zł) - podaje Korzekwa z UW. Najdroższa jest medycyna. Ta wykładana po angielsku w Poznaniu kosztuje ok. 50 tys. zł za rok.

Niektóre polskie uczelnie marzą, że zagraniczni studenci wypełnią lukę po tych polskich, których ubyło z powodu niżu demograficznego. - Niestety nie ma szans, by się to udało w najbliższym dziesięcioleciu - studzi ich zapały prof. Janusz Czapiński, psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego. Wina w tym także samych szkół. - Studia dla obcokrajowców na ogół prowadzone są w obcym języku, najczęściej angielskim. Tymczasem znacząca większość wykładowców nie jest w stanie podołać temu zadaniu - konkluduje Czapiński.

@RY1@i02/2012/242/i02.2012.242.00000030a.803.jpg@RY2@

Zagraniczni studenci na polskich uczelniach

Studia w Polsce kosztują nawet 50 tys. zł za rok. To taniej niż np. w USA

Janusz K. Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.