Dwa kierunki dają przewagę
Prof. Monika Całkiewicz Student powinien mieć swobodę w kreowaniu programu kształcenia
Jako jedyna uczelnia niepubliczna kształcąca na kierunku prawo otrzymali państwo wyróżniającą ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA). Z ponad 30 prawniczych szkół wyższych mają tylko cztery wydziały. Za co została ona przyznana?
PKA ocenia osiem zakresów. Wyróżniającą ocenę dostaliśmy za siedem z nich, czyli: koncepcję rozwoju kierunku, cele i efekty kształcenia oraz system ich weryfikacji, zasoby kadrowe, programy studiów, infrastrukturę dydaktyczną, wsparcie systemu uczenia się oraz wewnętrzny system zapewniania jakości. Stosowane przez PKA kryteria są identyczne w stosunku do wszystkich uczelni prowadzących studia prawnicze, również publicznych. Rywalizacja z nimi jest nie tylko możliwa, ale - jak widać po wynikach akredytacji - w sposób miarodajny wykazuje, pod jakimi względami jesteśmy lepsi. Co istotne, wyróżnienie PKA otrzymaliśmy w ubiegłym roku, więc ta ocena jest bardzo aktualna.
Głównym aspektem, który różni państwa od innych uczelni publicznych, jest to, że nie mają państwo uprawnień do nadawania stopnia doktora habilitowanego. Czy zamierzają państwo je uzyskać?
Tak. To zadanie strategiczne do zrealizowania w najbliższej przyszłości.
Dlaczego dotychczas się nie udało? Czy problemem jest kadra naukowa?
Nie, mamy bardzo dobrą kadrę. Mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że to nie tylko świetny zespół z jasno określonym, wspólnym celem, ale także społeczność ludzi wybitnych i świadomych konieczności własnego rozwoju. Obecnie toczy się kilka postępowań o nadanie tytułu profesora oraz stopnia doktora habilitowanego, a także kilka przewodów doktorskich.
A czy program kształcenia na studiach ewoluuje równie szybko?
Zostaliśmy poniekąd zmuszeni do jego zmiany, ale tę konieczność wykorzystaliśmy na potrzebną reformę. Znowelizowana ustawa - Prawo o szkolnictwie wyższym narzuciła wszystkim uczelniom dostosowanie programów studiów do krajowych ram kwalifikacji (KRK). Zmodyfikowaliśmy więc program zgodnie z założeniami reformy, ale zadbaliśmy o to, żeby zapewnić studentom nie tylko zdobycie wiedzy teoretycznej, ale też uzyskanie już w ciągu studiów bardzo potrzebnych w pracy zawodowej prawnika umiejętności praktycznych.
O co konkretnie wzbogacili państwo program?
Myślę, że te zmiany można skwitować hasłami: praktyka i specjalizacja. Proponujemy kandydatom i studentom pakiet nowych przedmiotów, w szczególności tych, które studenci sami mogą wybrać, specjalizując się w określonej dziedzinie prawa. Istotne jest to, że są one prowadzone przez praktyków, czyli sędziów, adwokatów, radców prawnych. Chcemy, żeby dzięki nim nasi studenci byli lepiej przygotowani do wykonywania zawodu prawnika. Stąd w programie znalazły się zajęcia pozwalające studentom na poznanie tajników retoryki, zasad sporządzania pism procesowych i umów cywilnoprawnych, prowadzenia negocjacji i mediacji, a także wielu innych.
Czy coś jeszcze?
Z dwóch nowatorskich punktów naszej oferty edukacyjnej jesteśmy szczególnie dumni. Pierwszy to warsztaty dla przyszłych aplikantów. Jest to gruntowne repetytorium przed egzaminami wstępnymi na aplikacje. Każdy student, który myśli o nich, bierze pod uwagę udział w kursie przygotowującym, który jest zwykle odpłatny. Nasi studenci odbędą go w ramach programu studiów, czyli bez jakichkolwiek dodatkowych kosztów. Druga nowość to przedmiot "Ścieżki kariery prawnika". Mamy świadomość, że młodym osobom coraz trudniej znaleźć się na rynku pracy, dlatego ma on na celu pokazać cienie i blaski każdego zawodu prawniczego i dzięki temu ułatwić wybór kariery zawodowej.
W porównaniu do innych uczelni tracą państwo punkty za stosunkowo niskie wymogi dotyczące obowiązkowych zajęć. Nie ma na nie obligatoryjnie przeznaczonych wielu godzin. Z czego to wynika?
Chcieliśmy pozostawić studentom swobodę w kreowaniu własnego programu studiów i rozwijaniu swoich zainteresowań. Filozofia naszego programu jest następująca: jest wiele obowiązkowych przedmiotów, student zdobywa wiedzę ze wszystkich gałęzi prawa, ale jeśli chce pogłębiać wiedzę z określonych dziedzin, pozwalamy mu to czynić, dając bardzo szeroki wachlarz zajęć do wyboru. Nie mamy też niższych wymagań wobec naszych absolwentów. Jeden mit chcę stanowczo obalić: ukończenie studiów w naszej uczelni nie jest formalnością, o czym najlepiej świadczy współczynnik przeniesień i skreśleń za brak postępów w nauce. Ale na tym między innymi polega dbałość o jakość kształcenia i uczciwość wobec kandydatów i studentów - nasz absolwent ma poradzić sobie w zawodzie.
A czy mają państwo inne dodatkowe programy dla studentów, które mają na celu wzbogacić ich wiedzę?
Tak. Osobom, które podejmują u nas studia, proponujemy program stypendialny "Prawo plus". Jest on skierowany tylko do najlepszych. Umożliwia równoległe studiowanie w systemie dziennym dwóch kierunków: prawa i zarządzania lub prawa oraz finansów i rachunkowości. Za drugi kierunek student płaci zaledwie 25 proc. czesnego. Uczelnia na tym nie zarabia, a nawet dokłada do takich studiów. Absolwent dwóch kierunków będzie miał przewagę na rynku pracy dzięki lepszemu przygotowaniu do rozumienia biznesu. Dla prawnika działającego w sferze gospodarczej ta przewaga, zauważalna już na starcie kariery, ma znaczenie decydujące.
@RY1@i02/2013/124/i02.2013.124.11900050i.803.jpg@RY2@
Fot. wojtek górski
Prof. Monika Całkiewicz , prorektor ds. studiów prawniczych Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie
Rozmawiała Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu