Kolejni rzecznicy niekoniecznie pomogą studentom
Szkolnictwo wyższe
Część marszałków nie chce powołać doradców, którzy zajmą się sprawami żaków. Uważają, że takie organy powinny działać na uczelniach albo przy urzędach miast.
Minister nauki i szkolnictwa wyższego zaproponowała, aby w każdym województwie powołać rzeczników lub rady ds. studenckich. Zajmowaliby się m.in. polityką stypendialną, inwestycjami w infrastrukturę szkół wyższych, wspieraniem praktyk studenckich oraz programów studiów odpowiadających potrzebom regionu.
DGP sprawdził, jak marszałkowie ustosunkowali się do tej propozycji. Na razie tylko cztery województwa planują powołanie takiego ciała doradczego (wielkopolskie, podlaskie, podkarpackie, dolnośląskie). Większość jednak rozwiązanie krytykuje.
- Brakuje umocowania prawnego, na podstawie którego marszałek miałby powołać taką osobę. Nie wiemy też, kto ma płacić za jej pracę - przekonuje Beata Górka, rzecznik prasowy marszałka województwa lubelskiego.
Dodaje, że wątpliwości budzi również to, jaki realny wpływ miałby rzecznik na decyzje marszałka.
- Przecież przyznawanie stypendiów określone jest już w regulaminie. Rozdawanie kolejnych ze środków publicznych byłoby kontrowersyjne. Jeśli chodzi o inwestycje ze środków unijnych, to już teraz marszałek i tak ma niewielki margines działania - zwraca uwagę Beata Górka.
Z kolei Joanna Czechowicz-Bieniek z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego twierdzi, że urząd nie realizuje przedsięwzięć adresowanych bezpośrednio do studentów (z wyłączeniem programu stypendialnego).
- W związku z tym w piśmie zwrotnym do minister nauki zaproponowaliśmy, że najbardziej odpowiednim miejscem dla powołania takiej instytucji mogą okazać się urzędy miast bądź samorządy studenckie, bo mają stały kontakt z kształcącymi się - relacjonuje.
Takie same obiekcje ma Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego (UMWM).
- Mamy wątpliwości, czy jesteśmy właściwym organem do powołania doradców do kwestii akademickich - przyznaje Piotr Odorczuk, kierownik biura prasowego UMWM.
Nawet Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej (PSRP) zastanawia się, czy działalność takich rzeczników miałaby sens.
- Oczywiście popieramy tę inicjatywę, ale nie chcę na razie przeceniać ich roli. To od woli marszałka będzie zależało, czy przychyli się do propozycji wysuwanych przez takich rzeczników - mówi Piotr Müller, przewodniczący PSRP.
W tym tygodniu PSRP prześle do marszałków list z sugestiami na temat powołania ciał doradczych.
Jakie instytucje zajmują się sprawami studentów
Rzecznik praw studentów
● interweniuje w przypadkach patologii i łamania praw studentów w uczelniach
● podejmuje działania prewencyjne zmierzające do zwiększania świadomości w zakresie praw i obowiązków studentów
Uczelniane samorządy studenckie
● reprezentują interesy studentów na uczelni
● udzielają pomocy w uzyskaniu stypendiów
● bronią przestrzegania i poszanowania praw studenta
Parlament Studentów RP
● reprezentuje środowisko studenckie przed organami państwa polskiego
● opiniuje akty prawne dotyczące studentów
● współdecyduje o pozycji środowiska studenckiego i polityce państwa wobec młodzieży
● wspiera działania prostudenckie
Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu