Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodzice uczniów mogą się domagać kontroli w szkole

26 czerwca 2018

Nauczycielka polskiego krzyczy na dzieci, a poza tym zamiast uczyć je pisać wypracowania, czyta na lekcjach lektury szkolne. W związku z tym chcemy złożyć na nią skargę do kuratorium. Co powinniśmy zrobić, by wizytator wszedł do szkoły - pyta pan Piotr.

Rodzice, którzy nie są zadowoleni z pracy nauczycieli lub funkcjonowania placówki oświatowej, powinni w pierwszej kolejności porozmawiać z jej dyrektorem, a jeśli nie przyniesie to rezultatów, złożyć skargę do organu prowadzącego, którym najczęściej jest gmina. Kontrolę w szkole lub w przedszkolu może też przeprowadzić wizytator z kuratorium oświaty. Jeśli skarga okaże się zasadna, to wizyta może być doraźna, bez zapowiedzi, ale wizytator nie może przybyć bez uprzedzenia, gdyby miała odbyć się w trakcie zajęć. W przyszłym roku ma wejść w życie nowelizacja prawa oświatowego, która pozwoli wizytatorom wchodzić na lekcje bez zapowiedzi, na razie nauczyciel musi być o tym uprzedzony.

Część skarg, które trafiają do kuratoriów, jest anonimowa, bo rodzice boją się szykan. Tymczasem organy nadzoru pedagogicznego różnie podchodzą do takich zawiadomień. Niektóre pozostawiają je bez rozpatrzenia z wyjątkiem tych przesłanych za pośrednictwem urzędu wojewódzkiego, resortu edukacji i rzecznika praw dziecka. Powołują się przy tym na rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków. Często są też przywoływane przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, według których anonimów się nie rozpatruje.

Skargi mogą być wnoszone pisemnie, telegraficznie lub za pomocą dalekopisu, telefaksu, poczty elektronicznej, a także ustnie do protokołu. Te, które nie zawierają imienia i nazwiska (nazwy) oraz adresu wnoszącego, pozostawia się bez rozpoznania. Rodzic, któremu zależy na interwencji, powinien więc podać w skardze i prośbie o kontrolę w szkole imię, nazwisko i adres zamieszkania.

Do kuratorium powinno się kierować skargi dotyczące oceniania i klasyfikowania uczniów, braku udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej, naruszenia praw dziecka i ucznia, nieskutecznego nadzoru ze strony dyrektora szkoły nad pracą nauczycieli. W tym ostatnim przypadku można poskarżyć się do wójta lub prezydenta miasta, którzy mogą zlecić wydziałowi oświaty przeprowadzenie kontroli. Skuteczność takich wizyt w szkołach lub przedszkolach jest jednak różna. Jeśli rodzic skarży się, że nie ma np. odpowiedniej opieki psychologiczno-pedagogicznej, to może wynikać choćby z braku środków na zatrudnienie dodatkowych specjalistów. Gmina w takiej sytuacji nie musi pozytywnie ustosunkować się do takiej skargi, skoro brakuje jej pieniędzy na dodatkowe etaty w oświacie.

W przypadku kontroli kuratoryjnej może być podobnie, ale nie musi. Jeśli np. w szkole liczba uczniów w pierwszej klasie przekracza 25, to wizytator może tylko wydać zalecenie i prosić dyrektora, aby zatrudnił dodatkowych nauczycieli. Jeśli jednak dyrektor nie otrzyma na ten cel pieniędzy z organu prowadzącego, to niewiele można wskórać.

Kontrola kuratoryjna lub gminna powinna dyscyplinować szefa placówki i podległych mu pracowników, ale bywa różnie. Często wizytatorzy z kuratorium to starzy znajomi lub byli nauczyciele kontrolowanej szkoły. Mimo to warto próbować i zgłaszać wszelkie nieprawidłowości do organów nadzorczych nad placówkami oświatowymi.

Przypadki interwencji nadzoru pedagogicznego

Rodzice chcieliby, aby ich sześcioletnie dziecko wcześniej rozpoczęło naukę, ale placówka nie ma placu zabaw, brakuje odpowiedniego wyposażenia. Czy wsparcie kuratora przyczyniłoby się do zmiany działania dyrektora?

Kuratorium nie może zmusić gmin do skorzystania z programu "Radosna szkoła", z którego można uzyskać dofinansowanie np. na budowę placu zabaw. Co więcej, odpowiednie warunki dla sześciolatków w szkołach są tylko zaleceniem resortu edukacji narodowej, więc kuratorium nie ma nawet podstawy prawnej do przeprowadzenia takiej kontroli. Dzieciom sześcioletnim, które trafią do szkoły, powinno się stworzyć też odpowiednie warunki do nauki. Samorządy muszą podzielić przeznaczone dla nich sale na dwie części. Ministerstwo Edukacji Narodowej zaleca wyposażenie sal w pomoce dydaktyczne i przedmioty potrzebne do zajęć, sprzęt audiowizualny, komputery z dostępem do internetu, ale również w gry i zabawki dydaktyczne, kąciki tematyczne, biblioteczkę itp. Wskazane jest, aby nauczyciel wykorzystywał wolną część sali do przeprowadzania zajęć, przy których uczeń nie musi siedzieć przy stoliku. Samorząd musi się też liczyć z przystosowaniem szatni i łazienek do wzrostu najmłodszych dzieci. Szkoły muszą zadbać o wydzielenie dla sześciolatków oddzielnych korytarzy, by ograniczyć wpływ hałasu panującego w czasie przerw wśród starszych uczniów.

Nauczyciel użył przemocy wobec jednego z uczniów. Czy rodzic może się na takie zachowanie poskarżyć do kuratora?

W takiej sytuacji kuratorium zarządza kontrolę i na podstawie wniosków pokontrolnych zaleca np. dyrektorowi zwolnienie nauczyciela, który uderzył dziecko. Niezależnie od kontroli kuratoryjnej prowadzone jest najczęściej odrębne postępowanie w prokuraturze.

Z powodu małej liczby uczniów gmina zdecydowała się na likwidację szkoły podstawowej. Rodzice chcą utworzyć stowarzyszenie i przejąć szkołę. Czy mogą zwrócić się do kuratorium o zablokowanie decyzji gminy?

Kuratorium zajmuje się wnioskiem o likwidację lub przekazanie szkoły dopiero wtedy, gdy wpłynie do niego taka informacja z gminy. Co ciekawe, w przypadku likwidacji szkoły negatywna opinia nie stanowi przeszkody do podjęcia przez radnych takiej decyzji. Z kolei negatywna opinia kuratora przy przekazaniu małej placówki bez likwidacji np. stowarzyszeniu rodziców zamyka dalsze działania gminy. Ale uwaga! Kuratorium każdorazowo bada zasadność likwidacji lub przekazania placówki oświatowej, biorąc pod uwagę liczbę uczniów w klasach i kondycję finansową gminy. Dlatego w opisywanym przypadku szkoła publiczna może być przekazana przez samorząd osobom fizycznym i prawnym. Mogą to być więc też stowarzyszenia rodziców, którym jednak można powierzyć do prowadzenia tylko małe szkoły do 70 uczniów.

Nauczyciele w przedszkolu nie uczą dzieci czytać i pisać, choć one bardzo by tego chciały. Rodzice postanowili się na nich poskarżyć do kuratorium. Czy wizytacja może sprawić, że nauczyciele zaczną uczyć tych umiejętności?

Kuratoria przed trzema laty w sposób wzmożony kontrolowały m.in. przedszkola i sposób realizacji nowej podstawy programowej. Po zmianach nauka w przedszkolu powinna się skupić przede wszystkim na zabawie. Dopiero w szkole podstawowej dzieci zaczynają się uczyć czytać i pisać. Dlatego nauczycieli, którzy tego nie robią, ze strony kuratorium nie spotka żadna nagana. Resort edukacji narodowej nie zabrania wprawdzie nauki tych umiejętności, ale dopiero po zrealizowaniu podstawy programowej.

@RY1@i02/2014/196/i02.2014.196.00700030d.802.jpg@RY2@

SHUTTERSTOCK

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Podstawa prawna

Par. 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz.U. nr 5, poz. 46).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.