Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Będą pieniądze dla gmin na książki i ćwiczenia

28 czerwca 2018

Darmowy podręcznik dla pierwszoklasistów, dotacje m.in. na materiały do nauki języków obcych. To główne założenia nowelizacji ustawy o systemie oświaty

1 września 2014 r. uczeń rozpoczynający naukę w szkole dostanie od rządu podręcznik oraz pieniądze na zakup dodatkowych materiałów: 25 zł na książkę do języka obcego i 50 zł na ćwiczenia. W ich doborze MEN zostawia wolną rękę. Jest tylko jedno zastrzeżenie: wydawnictwa nie będą mogły przygotowywać boxów, czyli zamkniętych pakietów ćwiczeniowych. Każdą publikację będą musiały sprzedawać oddzielnie, a nie jak dotąd - w komplecie. Jeśli bowiem uczeń zgubił jedną z części, nie miał możliwości jej dokupienia. Musiał ponownie zaopatrzyć się w cały box.

Sam podręcznik dla pierwszoklasistów resort upubliczni w maju. Zamieści go w internecie w formie PDF i podda ocenie. Książka, jak tłumaczy MEN, ma się składać z czterech części: polonistycznej, matematycznej, przyrodniczej i społecznej. Będzie własnością szkoły, dzięki czemu będzie przekazywana kolejnym uczniom.

Darmowy elementarz dla pierwszoklasistów to niejedyna zmiana. Za rok - od września 2015 r. - drugoklasiści będą również korzystali z darmowego podręcznika. Z kolei uczniowie IV klas otrzymają dotacje w wysokości 140 zł na zakup podręczników oraz 25 zł na ćwiczenia. Uczniowie I klas gimnazjum dostaną więcej, bo 250 zł na książki i też 25 zł na ćwiczenia.

Od 2017 r. wszyscy uczniowie do końca gimnazjum będą się uczyć z materiałów finansowanych przez państwo.

Dotacja dla gminy

Dyrektorzy szkół, którzy nie będą chcieli korzystać z rządowego podręcznika, będą musieli wystąpić do swoich organów prowadzących, np. gminy lub właściciela prywatnej placówki, o możliwość sfinansowania zakupu innej dostępnej na rynku książki.

- Pomoce edukacyjne dla uczniów będą sfinansowane z budżetu państwa. Samorządy mogą się czuć bezpieczne, bo otrzymają pieniądze w formie dotacji celowej - przekonywała wczoraj w Sejmie minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska.

Te są jednak sceptyczne.

- Nie mam zaufania do dotacji, bo ta może być obniżana. A dodatkowo może się okazać, że pomoce edukacyjne są znacznie droższe od przyznanych nam środków - mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni. Zaznacza, że najprawdopodobniej tę różnicę znów - jak przy innych dotacjach - będą musiały pokryć gminy.

Nauczyciele również czekają na konkrety.

- Zastanawiamy się, jak będzie wyglądał taki rządowy podręcznik. Pojawiają się obawy, że gdy zabraknie konkurencji, to nie będzie już tak ładny. A to ważne. Poza tym tę ideę oceniam pozytywnie - mówi Małgorzata Barańska, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 44 w Gdańsku.

Dodaje, że w obecnych boxach był przerost formy nad treścią. - Nie dało się wszystkiego wykorzystać. Rzadko korzystałam z gotowych scenariuszy proponowanych dla nauczycieli, wolałam sama przygotować lekcje - tłumaczy nauczycielka. Jednak przyznaje, że będzie to wymagało większego wysiłku dla wychowawców.

Nadal nie wiadomo, kto będzie tworzył podręcznik. Ze wstępnych informacji wynika, że mają nad nim pracować eksperci z Ośrodka Rozwoju Edukacji. Joanna Kluzik-Rostkowska nie potwierdziła informacji "Głosu Nauczycielskiego" przytoczonej również przez "Gazetę Wyborczą", że wykorzystane zostaną podręczniki przygotowane dla Polaków za granicą z projektu "Włącz Polskę". Chodzi o pakiety materiałów, które można pobrać za darmo, a przeznaczone są dla uczniów z różnych etapów edukacji w podziale na przedmioty.

Od 2017 r. wszyscy uczniowie do końca gimnazjum będą się uczyć z materiałów finansowanych przez państwo. Całkowity koszt reformy ma wynieść 300 mln zł, a pieniądze mają pochodzić z rządowego programu Wyprawka Szkolna, który obecnie służy dofinansowaniu podręczników dla dzieci z najuboższych rodzin.

Zmiany w Sejmie

Zlecanie, opracowanie i wydawanie podręczników lub ich części ma umożliwić projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty (druk nr 2075). Wczoraj odbyło się jego I czytanie. Jest procedowany w trybie pilnym. Jednocześnie wprowadza mechanizm umożliwiający dopuszczenie takich książek do użytku szkolnego z mocy prawa.

Zmiana jest niezbędna do tego, aby został zrealizowany plan rządu dotyczący wprowadzenia darmowych podręczników dla wszystkich dzieci, które od września 2014 r. rozpoczną naukę w szkole podstawowej.

W trakcie prac podkomisji wprowadzono rozwiązanie, które zakłada, że dyrektorzy szkół nie będą zobowiązani do informowania rodziców uczniów w terminie do 15 czerwca każdego roku o wykazie podręczników, które mają obowiązywać po wakacjach.

Zaproponowana zmiana nakłada na szefów placówek obowiązek przedstawiania takiego wykazu, ale nie wskazuje terminu, w którym mają to zrobić. Wywołało to kontrowersje wśród posłów.

- Może się okazać, że opiekunowie dowiedzą się o wykazie podręczników dopiero pod koniec sierpnia. Dla wielodzietnych rodzin może to być poważny wydatek, którego nie będą mogły rozłożyć w czasie - alarmowała Marzena Wróbel z Solidarnej Polski.

Innego zdania była Domicela Kopaczewska z PO. Według niej określenie w ustawie terminu było tylko ukłonem w stronę wydawców, aby mogli odpowiednio wcześniej zaplanować publikację podręczników. - Dla rodziców ten termin nie miał wielkiego znaczenia, bo większość z nich i tak zaopatruje się w podręczniki pod koniec wakacji - twierdziła.

Posłowie mieli również wątpliwości, czy wprowadzona tym projektem możliwość zlecania przez Ministerstwo Edukacji opracowania podręcznika jest dobrym rozwiązaniem.

- Wskazując, że najważniejszą pomocą edukacyjną ma być jeden papierowy podręcznik, wracamy do XIX wieku. Uczniowie potrzebują dodatkowych multimedialnych form wsparcia - przekonywał Paweł Bauć, poseł Twojego Ruchu.

- Mam poważne wątpliwości, czy w ciągu trzech miesięcy powstanie dobry podręcznik dla pierwszoklasistów - mówiła prof. Krystyna Łybacka, poseł SLD, była minister edukacji.

Posłowie koalicji bronili jednak tych rozwiązań.

- Dzięki takim zmianom zwalczymy patologię związaną z koniecznością kupowania drogich podręczników i dodatkowych pomocy - argumentował Artur Baranowski z PSL.

Rządowy projekt trafił ponownie do prac w Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Głosowanie nad jego uchwaleniem odbędzie się najprawdopodobniej w piątek.

@RY1@i02/2014/035/i02.2014.035.18300060c.802.jpg@RY2@

Wsparcie dla rodziców przy udziale samorządów

Klara Klinger

Artur Radwan

dgp@infor.pl

Czeka na uchwalenie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.