Efekty? Przydają się w sprzątaniu, nie na uniwersytecie
Wkrótce rozpoczynam konwersatorium na temat "Wrogowie demokracji" i naturalnie musiałem sporządzić sylabus (arcydzieło szatana z Bolonii), w którym jest obszerna rubryka "efekty nauczania". Wypełniamy ją nie wiem po co, a wobec tego nieco ogólnikowo, bo kto zna przyszłość, studentów każdego z osobna oraz ich wiedzę. Napisałem więc na przykład "student potrafi wymienić głównych wrogów demokracji", chociaż - prawdę mówiąc - ja nie potrafię tak po prostu wymienić. Kusiło mnie, żeby wpisać: "student umie celnie strzelać", bo jak wrogowie, to trzeba walczyć. Nikt by pewnie nie zauważył, tyle że ja nie umiem strzelać, więc byłoby to oszustwo, bo jak mógłbym innych nauczyć, czego sam nie umiem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.