Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Ranking powinien pomagać, a nie decydować o wyborze

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

STUDIA WYŻSZE Wiele z przedstawianych w mediach list zwanych rankingami to tak naprawdę listy rekomendacyjne

Także pośród właściwych rankingów wiele zależy od przyjętych arbitralnie kryteriów i ich wagi w punktacji. Dotyczy to tak samo uczelni wyższych, jak prowadzonych przez nie kierunków studiów - także podyplomowych. Nie oznacza to jednak, że nie ma solidnie przeprowadzonych badań na temat jakości studiów. Ważne, by nie ograniczyć się w poszukiwaniach do przeglądania list, lecz by zapoznać się z kryteriami, jakie rządziły ich układaniem.

Światowi liderzy

Tworzony przez Center for World-Class Universities z Uniwersytetu Jiao Tong w Szanghaju "The Academic Ranking of World Universities" (ARWU) to ranking najlepszych światowych uniwersytetów (tzw. ranking szanghajski). Jest on publikowany od 2003 r. Obejmuje tylko wyższe szkoły, które prowadzą własną działalność badawczą, z zasady natomiast pomija uczelnie specjalizujące się wyłącznie w dydaktyce i działające for profit. Jest przykładem bardzo jasno sprecyzowanych kryteriów, a opiera się na liczbie laureatów Nagrody Nobla i Fields Medals pośród wykładowców i absolwentów uczelni, badaczy cytowanych w bazie Thomson Scientific, artykułów publikowanych w "Nature and Science", pojawiających się w Social Sciences Citation Index, a osiągnięcia naukowe podaje w przeliczeniu na liczbę studentów.

Najlepszymi w 2015 r. według tego rankingu uczelniami ekonomiczno-biznesowymi świata są Harvard, University of Chicago, Massachusetts Institute of Technology (MIT), Berkeley i Columbia University. MIT, Stanford i kalifornijskie Berkeley zdominowały także listę najważniejszych uczelni techniczno-informatycznych (pozostałe miejsca w pierwszej piątce także zajęły szkoły amerykańskie). W najlepszych dwudziestkach klasyfikacji łącznej (po dodaniu wszystkich typów/profili kształcenia) uczelni ze Stanów Zjednoczonych jest najwięcej, na drugim miejscu uplasowała się Wielka Brytania, trzecie zajęła Japonia (z tym że różnicę między skalą naukowej potęgi tych krajów widać w liczbie czołowych uczelni - odpowiednio 70, 13 i 3). Na liście 500 najlepszych uniwersytetów znajdują się dwa polskie (Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski, czwarta setka).

Ciekawe, że ranking szanghajski został pierwotnie pomyślany jako lista wzorców, do których powinny dążyć chińskie uczelnie. Bardzo szybko przestał jednak być sprowadzany do tej roli i dziś należy do najważniejszych - i branych bardzo na poważnie, do tego stopnia, że bywa kontestowany w krajach, które nie zdołały umieścić w nim swoich szkół - tego typu zestawień na świecie.

Polskie typy

Najbardziej znanym polskim zestawieniem jest Ranking Szkół Wyższych Perspektyw. Bierze się w nim pod uwagę publiczne i niepubliczne uczelnie akademickie, które mają co najmniej jedno uprawnienie do nadawania stopnia doktora, min. 200 studentów studiów stacjonarnych oraz dorobek bibliograficzny. Żeby się w nim znaleźć, szkoła musi mieć przynajmniej dwa roczniki absolwentów i wziąć udział w badaniach ankietowych. Kryteria to: prestiż uczelni (24 proc.), potencjał naukowy (15 proc.), umiędzynarodowienie (15 proc.), warunki kształcenia (11 proc.) i innowacyjność (9 proc.), przy czym w ocenie prestiżu bierze się pod uwagę opinie pracodawców i kadry akademickiej oraz udział w rankingach międzynarodowych. W 2015 r. najwyższą lokatę otrzymał Uniwersytet Jagielloński, na drugiej pozycji znalazł się Uniwersytet Warszawski, trzeci był Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pierwszą piątkę zamykały uczelnie techniczne - politechniki Warszawska i Wrocławska (ex aequo) i Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie. Pośród uczelni niepublicznych najwyżej (na 24. miejscu) uplasowała się Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Programy biznesowe

Ten sam organizator prowadzi także ranking studiów Master of Business Administration (MBA). W 2015 r. za najlepsze programy uznał studia prowadzone przez Szkołę Główną Handlową, Uniwersytet Warszawski, Akademię Leona Koźmińskiego i Politechnikę Warszawską. W Rankingu MBA Perspektywy 2015 uwzględniono 34 programy. Zestawienie jest wyłaniane na podstawie wypełnianych przez ich organizatorów ankiet z kilkudziesięcioma szczegółowymi pytaniami pozwalającymi ustalić, kim są słuchacze i wykładowcy ocenianych programów, jak wygląda struktura i zakres programu, co oferują słuchaczom studia i jaki jest prestiż organizatora. Szczegółowa waga poszczególnych kryteriów to: preferencje pracodawców, studenci programu (m.in. doświadczenie zawodowe, stanowisko w firmie, zasady selekcji), kadra dydaktyczna (m.in. udział wykładowców praktyków, nasycenie kadry osobami o najwyższych kompetencjach, udział wykładowców zagranicznych, dostępność kadry dla studentów), opinia absolwentów i prestiż programu - po 15 proc. Najwięcej (20 proc.) w ocenie ważą merytoryczne cechy programu, w tym curriculum (trzon programu MBA), zajęcia w językach obcych, wymagania do zaliczenia, wpływ otoczenia biznesowego na kształt programu, łączna liczba godzin zajęć, wyjazdy zagraniczne w trakcie studiów i obowiązkowe zajęcia na uczelni zagranicznej. Najmniej - wsparcie procesu kształcenia (5 proc.).

Listę najlepszych studiów MBA prezentuje (obok innych swoich rankingów) także "Financial Times". To jednak tylko "młodsza siostra" głównego rankingu szkół biznesowych tego prestiżowego pisma. Ocenia się w nim m.in. karierę zawodową absolwentów, ich zarobki w trzy lata po studiach i szybkość znalezienia zatrudnienia. Punktuje się wysoki udział osób z doktoratami wśród wykładowców oraz publikacje.

W rankingach "FT" dobrą ocenę otrzymują Akademia Leona Koźmińskiego z Warszawy, a także Szkoła Główna Handlowa.

Karol Dominowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.