Lepszy nauczyciel niezaszczepiony niż… wakat
Pedagodzy zostali wyłączeni z obowiązku szczepień. Tymczasem skala zakażeń w oświacie rośnie, a dyrektorzy mają związane ręce
– Jesteśmy między młotem a kowadłem. Z jednej strony chcielibyśmy mieć jak najwięcej zaszczepionych uczniów i nauczycieli, z drugiej – lepiej mieć tych ostatnich na kwarantannie, niż mieć… wakaty – mówią DGP dyrektorzy szkół. Gdy pojawiły się informacje o ewentualnych obowiązkowych szczepieniach dla pedagogów, część nauczycieli zagroziła odejściem z pracy. Obowiązek ten od 1 marca obejmie tylko pracowników służby zdrowia.
Marta Hołub, dyrektorka szkoły podstawowej we Wrocławiu, szacuje, że ma zaszczepione 65–70 proc. kadry. Dziś jednak nie jest pewna, czy nacisk na nauczycieli, którzy dotąd się nie zaszczepili, przyniósłby dobry skutek. – Miałam sygnał m.in. od szkolnej pedagog, że jeśli wejdzie obowiązek, nie tylko szczepień, lecz także testowania, to zrezygnuje z pracy – mówi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.