Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Współpraca wcale nie musi być trudniejsza

Ostatnie zmiany w prawie oświatowym powszechnie określa się mianem „lex Czarnek” od nazwiska ministra edukacji i nauki
Ostatnie zmiany w prawie oświatowym powszechnie określa się mianem „lex Czarnek” od nazwiska ministra edukacji i nauki
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Dyrektorzy szkół podkreślają, że dotąd relacje z kuratoriami były przeważnie bardzo dobre, i liczą, że w obliczu nowych przepisów autonomia placówek nie zostanie ograniczona

Jak po uchwaleniu nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe i wzmocnieniu roli kuratorów oświaty ułożą się ich stosunki z placówkami oświatowymi? – zapytaliśmy przedstawicieli obydwu stron. Najwięcej obaw budzą przepisy, które nakładają na dyrektorów szkół obowiązek uzyskania nie później niż dwa miesiące przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje informacji o ich planie działania na terenie szkoły, w tym konspektu zajęć i materiałów, a także pozytywnej opinii kuratora oświaty. Jeśli dyrektor nie zrealizuje zaleceń wydanych przez kuratora, może zostać wezwany do złożenia wyjaśnień. W ostateczności kurator wystąpi do organu prowadzącego szkołę z wnioskiem o odwołanie dyrektora. Nawet w czasie roku szkolnego i bez wypowiedzenia. Uzasadniając te zmiany, Ministerstwo Edukacji i Nauki tłumaczyło, że kurator musi mieć możliwość reagowania na nieprawidłowości. Z kolei rodzice muszą mieć wiedzę, by świadomie decydować, w jakiego rodzaju zajęciach uczestniczą ich dzieci.

Czy taka potrzeba rzeczywiście była? Zbigniew Matuszak, dyrektor szkoły podstawowej z oddziałami integracyjnymi we Wrocławiu, zwraca uwagę, że istniejące dotychczas w prawie oświatowym przepisy wystarczały, bo kwestie niezwiązane z realizacją podstawy programowej opiniuje rada rodziców. – I bardzo tego pilnujemy – podkreśla. Przekonuje, że w tym zakresie zmiana nie była konieczna. Niedawno podjął decyzję, że wystartuje w kolejnym konkursie na dyrektora. – Do tej pory nikt nie ograniczał mojej pracy i autonomii placówki. I mam nadzieje, że to się nie zmieni. W ostatnich pięciu latach raz tylko miałem sytuację, w której wpłynęła skarga do kuratorium. Chodziło o zorganizowanie imprezy halloweenowej. Wyjaśniłem, że była dobrowolna, a wcześniej dostałem zgodę rodziców. I na tym się skończyło.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.