Ocena pedagoga co trzy lub pięć lat. Tylko jak to liczyć
Nowe zasady oceniania nauczycieli weszły w życie 1 września. Już w trakcie prac legislacyjnych budziły one liczne zastrzeżenia, w tym zwłaszcza z uwagi na częstotliwość przeprowadzania oceny, która ma odbywać się co trzy lata pracy w szkole. Ostatnio jednak MEN ugięło się pod falą krytyki i zapowiedziało, że znowelizuje przepisy tak, by nauczyciele byli oceniani rzadziej, czyli co pięć lat. Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, potwierdziła to ostatnio w wywiadzie dla Tygodnika Gazeta Prawna (zob. DGP z 31 sierpnia–2 września 2018 r., nr 169).
Zmiany przydałyby się jednak również gdzie indziej. Nowe przepisy są bowiem na tyle nieprecyzyjne, że nie jest pewne, w którym momencie ma zostać przeprowadzona cała procedura oceniania, a przede wszystkim, kiedy powinna się ona zakończyć. Możliwości interpretacji jest przy tym kilka. Pierwsza: wystarczy, aby w ciągu (na razie) trzech lat wszcząć procedurę oceny. Druga: w tym terminie ma być dokonana ocena pracy w tym sensie, że powinno zakończyć się postępowanie w I instancji. Trzecia: do trzech lat powinno zakończyć się postępowanie w II instancji (w przypadku gdy złożono odwołanie). I wreszcie czwarta: procedurę oceny należy wszcząć dopiero po upływie trzyletniego terminu.
Zdania ekspertów są podzielone: jedni opowiadają się za przyjęciem drugiej z wymienionych możliwości, inni za rozwiązaniem numer cztery. Miejmy nadzieję, że wątpliwości w tym zakresie ostatecznie rozwieje zapowiedziana przez MEN nowelizacja. ©℗ C2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu