Nie mamy w zwyczaju pisać krytycznie
Profesor Grzegorz Węgrzyn: Wielu naszych naukowców jest przyzwyczajonych do poklepywania po plecach, a każdą krytyczną recenzję traktuje jak obrazę
Został pan przewodniczącym Rady Doskonałości Naukowej (RDN), która ma w niedługim czasie zastąpić Centralną Komisję ds. Stopni i Tytułów (CK). Przed jej powołaniem sporo kontrowersji budziły kompetencje kandydatów. Część z nich nie opublikowała bowiem w swojej karierze niczego, co spotkałoby się z oddźwiękiem na świecie. Czy oceniający nie powinni być jednak lepsi od ocenianych?
W wyborach do RDN (w przeciwieństwie do CK) określono już wymagania merytoryczne względem kandydatów. Musieli oni posiadać habilitację lub być profesorami czy też opublikować określoną liczbę artykułów i monografii. Musimy pamiętać, że wyboru dokonało środowisko naukowe. Głos mogli oddać wszyscy profesorowie i doktorzy habilitowani. Poza tym w różnych dyscyplinach wskaźniki bibliometryczne (np. liczba publikacji czy cytowań) są różnie interpretowane i znaczą coś innego. Ja bym nie dyskwalifikował kandydatów po takim pobieżnym przeskanowaniu ich dorobku publikacyjnego. Wierzę, że wybór dokonany przez środowisko jest przemyślany. Na pewno ja jako przewodniczący będę się starał, aby RDN spełniała najwyższe standardy pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.