Odejście z armii po awansie nie będzie się już opłacało
Wojsko
Minimalna umowa na służbę kontraktową będzie wynosiła dwa lata, a nie jak obecnie 18 miesięcy. Żołnierze na czasowych umowach już po dziewięciu latach, a nie jak obecnie po 12, będą mogli liczyć na wsparcie finansowe przy przekwalifikowaniu się do pracy na rynku cywilnym.
Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy z 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 90, poz. 593 z późn. zm.), który wczoraj został przyjęty przez rząd.
Resort obrony narodowej wskazuje, że zmiany wychodzą naprzeciw oczekiwaniom zarówno dowódców, jak i żołnierzy. W efekcie będą w większej mierze służyć stabilizacji służby wojskowej i przyczynią się do zatrzymania ludzi w armii.
Obniżone zostaną również wymagania przy ubieganiu się o dodatek motywacyjny. Obecnie dowódca, żeby go przyznać, wymaga od żołnierza uzyskania z oceny przebiegu służby noty bardzo dobrej. Po zmianach wystarczy ocena dobra. Ponadto dwukrotne niezaliczenie ćwiczeń z wf. nie będzie oznaczało automatycznego usunięcia z armii. Dodatkowo mundurowi zyskają prawo do urlopu ojcowskiego.
Artur Radwan
Przyjął rząd
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu