Wyciek z KSSiP: nic się nie stało
Na obecnym etapie postępowania brak jest podstaw do wyciągania jakichkolwiek konsekwencji wobec kierownictwa Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury – stwierdziła podczas poniedziałkowego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości wiceminister Anna Dalkowska, która przedstawiała informację MS na temat wycieku danych z KSSiP.
Chodzi o dane sędziów, prokuratorów, asesorów, referendarzy, asystentów sędziów – w sumie ponad 50 tys. osób – które zostały upublicznione w sieci.
– O wycieku dyrekcja szkoły poinformowała ministra sprawiedliwości 7 kwietnia, a następnego dnia dyrektor Małgorzata Manowska (obecnie I prezes SN – red.) zawiadomiła właściwe służby o możliwości popełnienia przestępstwa wraz z wnioskiem o ściganie – tłumaczyła minister Dalkowska. Dodając, że w następstwie wycieku usunięto wszystkie hasła dostępu do platformy szkoleniowej KSSiP, a także zwrócono się do administratorów serwisów, na których udostępniono skradzione dane, o ich usunięcie. Natomiast osobom, których dane zostały wykradzione, zalecono m.in. założenie konta w systemie informacji kredytowej, by zapobiec próbom wyłudzenia kredytu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.