Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Bezpiecznie już było

14 listopada 2021
Ten tekst przeczytasz w 19 minut

Gen. Kukuła: Dziś konflikty projektują nie wojskowi, lecz oficerowie służb specjalnych. Społeczeństwo, które obronę siebie powierza małej i zawodowej armii, jest dla nich idealnym celem

gen-wieslaw-kukula-dowodca-wojsk-obrony-terytorialnej-37290393.jpg
Gen. Wies

Wicepremier Jarosław Kaczyński i minister Mariusz Błaszczak ogłosili, że Wojsko Polskie ma być znacznie większe. Mowa o 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. WOT. Krytycy mówią, że takie liczby są nierealne. Jak pan się do tego odniesie?

Jestem z tej grupy oficerów, która jest przekonana, że potrzebujemy zwiększenia liczebności Sił Zbrojnych. I to mimo tego, że wychowałem się w Wojskach Specjalnych, gdzie jedną z fundamentalnych zasad jest teza, że jakość jest lepsza niż ilość. Niemniej, myśląc poza kontekstem kultury organizacyjnej najmniejszego rodzaju sił zbrojnych, nie jest możliwe zbudowanie odporności państwa w oparciu o powtarzaną od trzech dziesięcioleci tezę o małej, ale dobrze wyposażanej armii. Wiele do myślenia zwolennikom małej armii powinien dać tlący się konflikt w Donbasie od wielu lat angażujący znaczne zasoby ukraińskiego wojska czy rosnący udział wojska w utrzymaniu bezpieczeństwa na części naszej granicy, co może potrwać nawet lata.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.