Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Ogrywani przez Sowietów

Patrol KOP na błotach Polesia przy granicy polsko-radzieckiej. Lipiec 1928 r.
Patrol KOP na błotach Polesia przy granicy polsko-radzieckiej. Lipiec 1928 r.
24 czerwca 2021
Ten tekst przeczytasz w 17 minut

Informacje, co szykuje Kreml, potrzebne były rządzącym II RP niczym tlen, bo wiedza ta mogła zadecydować o przyszłości państwa. Jednak ich zdobywanie okazywało się dla polskiego wywiadu zbyt trudne

Afera z przejęciem e-mailowej korespondencji szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka cały czas się rozwija. Według ostatniego rządowego komunikatu: hakerzy, najprawdopodobniej powiązani z rosyjskimi służbami specjalnymi, włamali się do co najmniej 4350 skrzynek e-mailowych, nie tylko polityków.

W grze wywiadów Rosjanie zdobyli nad polskimi służbami sporą przewagę i trudno zakładać, by dali ją sobie łatwo odebrać. Tradycyjnie więc utrzymuje się sytuacja, w której wszystko, co wydarza się za murami Kremla, pozostaje dla nas tajemnicą, za to Moskwa wie wszystko, co dzieje się w Warszawie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.