Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Służba powszechna, ale bez przymusu

11 października 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Jeszcze niedawno wojna była dla nas czymś odległym w czasie (przynajmniej o pół wieku) albo przestrzeni (o parę tysięcy kilometrów). Dramat Ukrainy to zmienił, a jednym ze skutków jest powrót do rozważań o potrzebie obowiązkowego poboru. Czasem to głos środowisk sfrustrowanych zmianami kulturowymi. Sprowadza się do schematu: „wojsko robi z chłopców prawdziwych mężczyzn”. To nieprawda (wystarczy się przyjrzeć facetom po pięćdziesiątce i po dawnej służbie zasadniczej), ale ponieważ wierzące w to osoby to część elektoratu, u polityków może się pojawiać pokusa, by zaspokoić ich oczekiwania.

Sporo jest jednak także głosów sceptycznych – matek, młodych mężczyzn, którzy wcale nie czują pociągu do „przygody” w mundurze, ich dziewczyn, narzeczonych i żon, ale także np. wielu pracodawców. Widać to przy analizie różnych sondaży. Łączna liczba zwolenników obowiązkowej służby waha się mocno w zależności od momentu i przyjętej metodologii (np. w badaniu IB Pollster z listopada 2023 r. wygrali przeciwnicy, stosunkiem 44 do 27 proc., lecz w badaniu SW Research z lutego 2024 r. – już zwolennicy, stosunkiem 45 do 35). Ale w poszczególnych grupach respondentów zaznacza się trend: zazwyczaj najbardziej skłonni do akceptacji są starsi mężczyźni (nawet ponad 50 proc. w drugim z sondaży), znacznie mniej kobiety, a najmniej – mężczyźni w wieku poborowym (niespełna 32 proc. „za” w badaniu SW Research). Tego politycy też nie mogą zlekceważyć.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.