Premier zlecił kontrolę w ABW
Po ujawnieniu przed sądem, że ABW podsłuchiwała dziennikarzy, a wiceszef Agencji wiedzę tę wykorzystał w swoim procesie cywilnym, premier zlecił kontrolę tej instytucji.
A Prokuratura Krajowa nakazała prowadzenie śledztwa w sprawie udostępniania informacji z podsłuchów osobom trzecim.
- Przyjrzę się tej sprawie, bo wszyscy mamy dosyć atmosfery narastającej nieufności. Wydaje się, że zbyt łatwo udziela się zgody na zakładanie podsłuchów, zbyt łatwo publikuje się podsłuchy - powiedział dziennikarzom Donald Tusk. Dodał, że w tej sprawie mały rachunek sumienia powinni zrobić zarówno politycy, jak i dziennikarze.
Prokurator krajowy Edward Zalewski ogłosił, że prokuratura zbierze informacje o liczbie zgód wydanych przez prowadzących śledztwa w kraju na wgląd w akta postępowań osobom trzecim. Jak dotąd ustalono, że w ostatnich dwóch latach przyznano takie prawo kilkanaście razy. Działania prokuratury są związane z udostępnieniem nagrań rozmów dziennikarzy na potrzeby prywatnego procesu wiceszefa ABW Jacka Mąki z Rzeczpospolitą.
Czy w związku z tym będą dymisje w ABW? - Po audycie i przejrzeniu, co naprawdę się dzieje w sprawach podsłuchów, podejmę odpowiednie decyzję.
Dzisiaj jest za wcześnie, żebym zapowiadał konkretne decyzje - powiedział szef rządu. Premier powiedział też, że ma pretensje do gazet o zbyt łatwe publikowanie informacji pochodzących z podsłuchów.
mw, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu