Siedem firm chce sprzedać armii samolot szkolno-bojowy
Firmy zbrojeniowe mają jeszcze miesiąc na przygotowanie ofert na samolot szkolno-bojowy dla polskiej armii. MON, które do 2015 r. chce kupić 16 takich maszyn, zdecydowało się przesunąć termin składania ofert z 4 października na 3 listopada.
Jak twierdzi Marcin Idzik, wiceminister obrony narodowej, to efekt lawiny pytań dodatkowych do przetargu ogłoszonego we wrześniu. Pytań jest blisko 50, a dodatkowo dwie z firm, które pobrały już z resortu dokumentację przetargową, poprosiły o wydłużenie terminu do grudnia. Początek listopada to kompromisowe rozwiązanie.
Idzik ujawnia, że przetargiem zainteresowanych jest siedem firm. Do wymienianych już wcześniej przez ekspertów trzech największych producentów tego typu sprzętu na świecie, czyli włoskiej Alenii Aeromacchi, Korean Aerospace Industry oraz brytyjskiego BAE System, dołączyły czeskie Aero Vodochody i fińska Patria Aviation. Co ciekawe, są też dwie polskie firmy: IMS Gostynin oraz MAW Telecom z Warszawy.
Patria zapewne zaoferuje używane w fińskiej armii, a zmodernizowane przez nią brytyjskie hawki. Te same maszyny, tyle że nowe proponuje nam z kolej BAE Systems. KAI natomiast wystawi do konkursu produkowany wspólnie z Lockheed Martin T-50, Włosi - Aeromacchi M346, a Czesi L - 39 Albatros.
Wielką niewiadomą są natomiast polscy pośrednicy, czyli IMF oraz MAW. Eksperci uważają, że przynajmniej ta ostatnia spółka - o ile zdecyduje się złożyć ofertę - zaproponuje z pewnością produkty zza wschodniej granicy.
Duża liczba chętnych nie dziwi, bo to największy przetarg w polskiej armii od czasu kontraktu na samolot wielozadaniowy, który przed laty zdobył Lockheed Martin.
Tamta umowa była jednak warta aż 3,1 mld dol., a maszyny szkolno-bojowe będą zapewne sześć razy tańsze.
Wiceminister obrony narodowej zapewnia, że przetarg powinien być rozstrzygnięty na przełomie tego i następnego roku. Czy to realne? - To realny termin, o ile resort wykaże się dużą determinacją i nie ulegnie lobbystom zachodnim - uważa Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju. W przeciwnym razie konkurs będzie trwał latami, jak wybór samolotów wielozadaniowych - dodaje.
cezary.pytlos@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu