To nie 36. pułk odpowiada za katastrofę
Generał dywizji Krzysztof Załęski, pełniący obowiązki dowódcy Sił Powietrznych, chce odejść z wojska. Dlaczego? MON nie odpowiedziało.
Generał Załęski zastąpił tragicznie zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem generała Andrzeja Błasika. Wcześniej był jego zastępcą.
Informacja o jego niespodziewanej dymisji obiegła wczoraj wszystkie media. MON nie udzielało żadnych informacji. W końcu rzecznik Sił Powietrznych ppłk Robert Kupracz wyjaśnił, że generał złożył wypowiedzenie stosunku służbowego zawodowej służby wojskowej z dniem 30 września. Do czasu powołania nowego szefa będzie natomiast nadał pełniącym obowiązki dowódcą Sił Powietrznych.
Nieoficjalnie od posłów z komisji obrony dowiedzieliśmy się jednak, że początkowo była mowa o dymisji generała. - Od pilota usłyszałem, że miał to być protest przed próbą obciążenia pilotów z 36. pułku specjalnego odpowiedzialnością za katastrofę prezydenckiego Tu-154M - mówi "DGP" poseł. Inny opowiada natomiast o sporze z kierownictwem ministerstwa.
am
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu