Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojsko to nie enklawa dla mężczyzn

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kobiety mogą już służyć nie tylko w korpusie oficerskim i podoficerskim. Teraz mogą wstępować także do korpusu szeregowych.

Jeszcze za mało, choć w ostatnim okresie rośnie zainteresowanie kobiet służbą w wojsku. Na przykład w ubiegłym roku ich liczba wzrosła o ponad 400. Polska zajmuje jednak ostatnie miejsce wśród krajów NATO, jeśli chodzi o liczebność kobiet w armii.

Tak. W wykształceniu, sprawności czy umiejętnościach nie ustępują mężczyznom. Są dobrymi żołnierzami. Na jednych stanowiskach sprawdzają się lepiej od nich, na innych im ustępują. Tak jak inne służby mundurowe, wojsko nie jest enklawą zarezerwowaną dla mężczyzn.

Nie jest prowadzona specjalna promocja dla kobiet. Obecnie wystarczające jest kierowanie do kobiet informacji o procedurach kwalifikacji czy możliwości wstępowania do szkół wojskowych.

Czasami nie są świadome skutków swojej decyzji, a rozczarowane rezygnują.

Wykruszają się, tak jak i mężczyźni. Wiąże się to ze znalezieniem innej, np. lepiej płatnej pracy, bliżej domu wówczas, rezygnują ze służby, by nie żyć na dwa domy, mąż w innym mieście, żołnierz kobieta z dziećmi w innym.

Generalnie tak. Muszą jednak czasami zacisnąć zęby, bo nie jest to łatwe środowisko. Służba w armii jest twarda. Dlatego kobieta decydująca się na założenie munduru musi mieć tego świadomość. Musi też być silna psychicznie, bo jeśli taka nie jest, to czuje się dyskomfortowo.

Tak. Wojsko nie rezerwuje stanowisk wyłącznie dla mężczyzn. Kobiety mogą pełnić służbę na wszystkich stanowiskach. Możemy je spotkać m.in. w samolotach, czołgach czy rosomakach.

Na pewno zdyscyplinowanie, sprawność fizyczna, odpowiedzialność i umiejętność podejmowania decyzji w stresie, podobnie jak i u mężczyzn, no i oczywiście stosowne wykształcenie.

Oczywiście, kobieta tak jak każdy kandydat przechodzi badania lekarskie w Terenowej Wojskowej Komisji Lekarskiej oraz pełne badania psychologiczne w Pracowni Psychologicznej.

Wcześniej kobiety mogły służyć w korpusie oficerskim i podoficerskim. Po zmianach mogą wstępować do korpusu szeregowych. Ten korpus przewidziany był dla mężczyzn odbywających zasadniczą służbę wojskową. Obecnie nie ma już przeszkód, aby kobieta mogła być szeregowym i jest ich już 150.

Najwięcej problemów stwarza łączenie służby z opieką nad dziećmi. W związku z tym, że w wojsku nie było urlopów wychowawczych, a jedynie możliwość zwolnienia z pełnienia obowiązków służbowych przez 50 dni. Od tego roku obowiązują już urlopy wychowawcze, ale wciąż są problemy ze sprawowaniem opieki nad dzieckiem chorym. Dlatego staramy się uświadamiać dowódców, że kobiety powinny spełniać obowiązki nie tylko służbowe, ale też rodzicielskie.

Niewykluczone, domagają się już tego Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka. Jeśli mężczyźni opiekowaliby się dziećmi tak samo jak kobiety, to matka żołnierz nie byłaby utożsamiana z osobą, za którą idą problemy związane z jej nieobecnością z tytułu sprawowania opieki.

Mimo że nie zawsze mężczyźni akceptują kobiety na stanowisku dowódcy, to w wojsku mamy około 400 kobiet na takich stanowiskach. Najwięcej kobiet jest dowódcami plutonów, drużyn, dwie są dowódcami kompanii, a jedna dowódcą zespołu w stopniu podpułkownika.

@RY1@i02/2010/037/i02.2010.037.183.010a.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Bożena Szubińska, komandor, od czerwca 2009 r. pełnomocnik MON ds. wojskowej służby kobiet, przewodnicząca Rady ds. Kobiet w Siłach Zbrojnych RP. Absolwentka Akademii Medycznej w Poznaniu i Studiów Podyplomowych w Akademii Obrony Narodowej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.