CBA sprawdza orliki
Kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Ministerstwie Sportu jest efektem informacji o możliwych nieprawidłowościach przy rozdzielaniu dotacji na budowę orlików - dowiedział się "DGP".
Od kilku miesięcy do CBA napływały sygnały o możliwych nieprawidłowościach przy podziale tych pieniędzy na poszczególne inwestycje. Wśród nich są anonimy, choć zawierające konkretne informacje. Dlatego w środę agenci CBA pojawili się w resorcie sportu. Sprawdzają decyzje podejmowane w zakresie udzielania dotacji z programu Orlik. - Nie przesądzamy efektu naszych działań. Może się okazać, że wszystko jest w porządku, ale nie możemy pozostawić tych sygnałów bez wyjaśnienia - usłyszeliśmy wczoraj w CBA.
Według minister sportu Joanny Muchy działania agentów są rutynowe. - Dotyczą wcześniejszych miesięcy. Dość długi jest okres, który będzie kontrolowany - powiedziała.
W ramach programu wybudowano dotąd już 2012 orlików. Zdążyła go już prześwietlić Najwyższa Izba Kontroli, która wykryła, że wiele z już funkcjonujących boisk ma poważne usterki. Okazało się również, że boiska często były znacznie droższe, niż planowano. Samorządy przystępowały do programu bez szacunku kosztów. Kontrowersje budził również wybór przez Ministerstwo Sportu pracowni architektonicznej, która zaprojektowała modelowego orlika. Jednak prokuratura odmówiła Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu