Cyberatak uzasadni stan wojenny
PREZYDENT PODPISAŁ - W przypadku sparaliżowania instytucji państwowych przez hakerów głowa państwa, na wniosek rządu, będzie mogła ogłosić stan nadzwyczajny.
Wczoraj prezydent podpisał nowelizację ustawy o stanie wojennym oraz o kompetencjach naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych.
Nowe regulacje wprowadzają do systemu prawnego pojęcie cyberprzestrzeni. Będzie nią miejsce przetwarzania i wymiany informacji. Tworzyć ją będą systemy teleinformatyczne.
Jeśli zagrożenie będzie pochodzić właśnie stamtąd, zgodnie z nowymi przepisami prezydent będzie miał prawo ogłosić stan wojenny lub wyjątkowy na wniosek Rady Ministrów. Ponadto w przypadku zagrożeń nadchodzących z cyberprzestrzeni rząd rozporządzeniem będzie mógł wprowadzić stan klęski żywiołowej.
- Nowe regulacje uściślają, że zagrożenie państwa lub porządku konstytucyjnego może nadejść także z cyberprzestrzeni - wyjaśnia Ireneusz Piecuch, radca prawny z Kancelarii CMS Cameron McKenna.
Według gen. Stanisława Kozieja z Biura Bezpieczeństwa Narodowego dzięki tym regulacjom rząd oraz samorządowcy będą wreszcie mogli w planach zarządzania kryzysowego czy programach obronnych uwzględnić zadania, które będą dotyczyć cyberprzestrzeni. O konieczności uchwalenia tych przepisów przekonany jest także Ireneusz Piecuch.
- Aż 75 proc. Polaków przynajmniej raz w roku jest narażonych na atak przychodzący z sieci - argumentuje.
Dodaje, że coraz częściej celem są nie tylko osoby fizyczne, lecz także firmy lub nawet państwa. Dowodem na to są cyberataki na Estonię lub Litwę sprzed paru lat.
Nowe przepisy wejdą w życie po 14 dniach od momentu ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu