Producenci śmigłowców walczą o kontrakt dla armii
Polska zabiega o wejście w struktury EADS, a koncern deklaruje nowe inwestycje. I zapowiada, że będzie ich więcej, jeśli Polska kupi od niego śmigłowiec
Walka o przetarg wart 8 mld zł wchodzi w decydującą fazę. Trzej wielcy światowi producenci śmigłowców są już po dialogu technicznym z MON. Podczas negocjacji technicznych resort omówił z nimi wymagania techniczne, które według polskiej armii powinny spełniać maszyny.
Tylko na tym etapie przedstawiciele firm mogli modyfikować wymagania zapisane w dokumentacji przetargowej. Czy tak zrobili, nie wiadomo, bo szczegóły negocjacji są utrzymywane w tajemnicy. Wszyscy trzej dostawcy zapewniają, że dostarczą najlepszy sprzęt, i już ujawnili, jakie śmigłowce chcą zaproponować wojsku. Konsorcjum Sikorsky International Operations, Sikorsky Aircraft Corporations i Polskich Zakładów Lotniczych zaoferuje maszyny Black Hawk S70i. PZL Świdnik, który należy do AgustaWestland, chce sprzedać armii AW149, a Eurocopter i Heli Invest oferują śmigłowce Eurocopter EC725.
Fabrice Lievin, wiceszef koncernu EADS, do którego należy Eurocopter, deklaruje, że jeżeli spółka z jego grupy wygra konkurs, linię montażową maszyn, a nawet montownię silników zlokalizuje w łódzkim WZL-1.
Będą też inne projekty. Jak zapewnia Lievin, niektóre z nich zostaną realizowane niezależnie od rozstrzygnięć przetargów wojskowych, choć przyznaje, że w razie wygrania w przetargu inwestycje popłyną szerszym strumieniem. - Przyjęliśmy zasadę: złotówka wydana przez rząd w średnim terminie zaowocuje złotówką zwróconą polskiej gospodarce. Chcemy inwestować w Polsce w produkcję, badania i rozwój. Chcemy także zamawiać tu podzespoły i części - deklaruje Lievin.
Obecnie koncern ma w naszym kraju jedną spółkę - dawne PZL Okęcie. Od niej oraz od polskich poddostawców kupuje za 200 mln euro rocznie. Ta wartość może wzrosnąć, bo EADS liczy, że produkowany w Polsce lekki samolot Orlik będzie hitem eksportowym. Obecnie ta konstrukcja jest modernizowana tak, aby samolot mógł zostać zaoferowany w Hiszpanii, która szuka samolotu szkoleniowego. W planach jest też zlokalizowanie w naszym kraju centrum serwisowego samolotów transportowych CASA.
Fabrice Lievin twierdzi, że w przygotowywanej obecnie przez koncern nowej strategii działalności do 2020 r. Polska ma być jednym z pięciu najważniejszych rynków koncernu - oprócz Francji, Niemiec, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Strategia ujrzy światło dzienne na początku 2014 r. Lievin nie kryje, że tak istotna rola Polski to w głównej mierze zasługa dużych wydatków na cele militarne, jakie planuje w najbliższych latach polski rząd.
Do 2022 r. Ministerstwo Obrony zamierza wydać 130 mld zł. Oprócz modernizacji floty śmigłowców będą także inne programy, m.in. uzbrojenia wojsk pancernych i zmechanizowanych czy obrony rakietowej. Polskie wojsko chce wymienić przestarzałe uzbrojenie, które pochodzi jeszcze z lat 60. Cały program ma zakończyć się w 2022 r.
@RY1@i02/2013/234/i02.2013.234.00000080c.802.jpg@RY2@
MATERIAŁY PRASOWE
Eurocopter EC725 to jedna z propozycji dla polskiej armii
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu