Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Armia ma pieniądze, ale źle nimi rozporządza

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Opinia

Nasza mapa jasno pokazuje skalę wydatków państwa i to, na co przede wszystkim przeznaczane są pieniądze. Okazuje się, że niemało wydajemy na obronę narodową. W 2013 r. było to prawie 29 mld zł. Zaskakuje jednak układ priorytetów. Wojskowi emeryci kosztują 6 mld 512 mln, to o ponad 800 mln zł więcej niż uposażenia żołnierzy pozostających w służbie czynnej. Przewaga wydatków emerytalnych nad bieżącymi wynagrodzeniami żołnierzy może martwić, szczególnie gdy grozi nam odejście kilku tysięcy żołnierzy kontraktowych o dużym doświadczeniu bojowym. Okres kontraktów ograniczono do 12 lat, po to żeby żołnierze nie nabywali praw emerytalnych - żołnierza, który odsłużył 12 lat, nie można zatrzymać w armii. Jeśli MON nie zajmie się zmianą regulacji i nie zdobędzie dodatkowych pieniędzy, grozi nam utrata kilkunastu tysięcy doświadczonych bojowo żołnierzy - to byłaby faktyczna utrata zdolności bojowej polskiej armii. W przyszłości konieczne jest również, żeby przewidzieć środki dla polskiej obrony terytorialnej. Naturalne dla interesu państwa byłoby wsparcie szkoleniami oraz wyposażeniem ochotniczych oddziałów samorzutnie organizujących się w Polsce. Na to potrzebne są pieniądze.

Więcej niż na emerytów wydajemy na zakup i remonty uzbrojenia - w ubiegłym roku było to 8 mld 439 mln zł. Naszą uwagę przykuł fakt, że Ministerstwo Obrony Narodowej nie potrafiło wydać w roku 2013 ok. 200 mln zł przeznaczonych na nową broń. To by oznaczało, że w wojsku problemem nie jest i pewnie nie będzie brak pieniędzy, szczególnie jeśli kolejne rządy będą musiały wydawać na nie minimum 2 proc. PKB rocznie. Problemem jest niezdolność MON do sprawnego planowania i przeprowadzania zakupów. Może się okazać, że będziemy mieli coraz więcej "oszczędności", bo resort obrony będzie miał systemowe problemy z realizacją zakupów. Premier Ewa Kopacz zapowiedziała w exposé, że pełna reguła wydatkowa na wojsko - czyli ustanowienie limitu na poziomie 2 proc. PKB właśnie - zacznie obowiązywać od roku 2016. Nasza sytuacja jako kraju sąsiadującego z Rosją i z Ukrainą, gdzie toczy się regularna wojna, powinna spowodować jak najszybsze uzupełnienie uzbrojenia Wojska Polskiego. Nie mamy czasu, historia przyspieszyła i nie będzie na nas czekać.

Na naszej mapie widać jeszcze jedną - co najmniej zastanawiającą - tendencję: to wzrost o ponad 1 mld wydatków na takie instytucje jak KPRM, Sejm i Senat, MSZ czy utrzymanie ministerstw. Władza nie oszczędza na sobie. W porównaniu do roku 2012 politycy przyznali sobie aż o 24 proc. więcej funduszy.

@RY1@i02/2014/191/i02.2014.191.00000050b.802.jpg@RY2@

Marcin Chludziński prezes Fundacji Republikańskiej

Marcin Chludziński

prezes Fundacji Republikańskiej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.