Armia ma pieniądze, ale źle nimi rozporządza
Opinia
Nasza mapa jasno pokazuje skalę wydatków państwa i to, na co przede wszystkim przeznaczane są pieniądze. Okazuje się, że niemało wydajemy na obronę narodową. W 2013 r. było to prawie 29 mld zł. Zaskakuje jednak układ priorytetów. Wojskowi emeryci kosztują 6 mld 512 mln, to o ponad 800 mln zł więcej niż uposażenia żołnierzy pozostających w służbie czynnej. Przewaga wydatków emerytalnych nad bieżącymi wynagrodzeniami żołnierzy może martwić, szczególnie gdy grozi nam odejście kilku tysięcy żołnierzy kontraktowych o dużym doświadczeniu bojowym. Okres kontraktów ograniczono do 12 lat, po to żeby żołnierze nie nabywali praw emerytalnych - żołnierza, który odsłużył 12 lat, nie można zatrzymać w armii. Jeśli MON nie zajmie się zmianą regulacji i nie zdobędzie dodatkowych pieniędzy, grozi nam utrata kilkunastu tysięcy doświadczonych bojowo żołnierzy - to byłaby faktyczna utrata zdolności bojowej polskiej armii. W przyszłości konieczne jest również, żeby przewidzieć środki dla polskiej obrony terytorialnej. Naturalne dla interesu państwa byłoby wsparcie szkoleniami oraz wyposażeniem ochotniczych oddziałów samorzutnie organizujących się w Polsce. Na to potrzebne są pieniądze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.