MON odpala kolejną bombę: chce kupić słynne tomahawki
Z informacji, do których dotarł DGP, wynika, że Ministerstwo Obrony zapytało Amerykanów o możliwość zakupu pocisków manewrujących Tomahawk. Miałyby one stanowić element tzw. polskich kłów, czyli kompleksowego systemu odstraszania ewentualnych agresorów. Obecnie na "kły" składają się m.in. niedawno kupione dla Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego pociski JASSM (mają być zainstalowane na samolotach F-16) oraz cieszące się dobrą opinią ekspertów wojska specjalne. Tomahawki, o które pytamy w Waszyngtonie, przenoszą ok. 500 kg materiałów wybuchowych i mogą uderzać w cele oddalone o ponad tysiąc kilometrów
@RY1@i02/2015/049/i02.2015.049.00000010b.802.jpg@RY2@
U.S. NAVY
A2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu