Lubuskie już ma problem z uchodźcami
WYWIAD
Samorządy z zachodniego pasa granicznego mają problem. U ich drzwi pojawiło się realne zagrożenie ze strony imigrantów zamieszkałych w obozie koło Frankfurtu. W gminie Łęknica i w Słubicach doszło już do ekscesów z udziałem kilkuosobowych grup uchodźców. Szczególnie wieczorem są hałaśliwi i zaczepni w stosunku do mieszkańców. Za dnia również dają o sobie znać na pobliskich bazarach i w sklepach. Przyciąga ich do nas ciekawość, atrakcyjne ceny i kurs euro, który pozwoli im sporo zaoszczędzić na socjalu otrzymywanym od władz niemieckich. W związku z prośbami mieszkańców wojewoda lubuski Władysław Dajczak wraz z zaangażowanymi w sprawę służbami stworzył specjalne patrole piesze dla poprawy bezpieczeństwa.
Część uchodźców, którzy znaleźli się w obozach w Niemczech, uzyskała już dokumenty legalizujące pobyt. Zatem mogą bez problemu przechodzić przez granicę w całej strefie Schengen.
Funkcjonariusze policji mają opłacone noclegi plus wyżywienie i zwolnieni są ze wszystkich obowiązków. Ich zadaniem jest tylko pełnienie służby przy moście granicznym i w pasie granicznym.
Nie zakładam żadnych poważnych zdarzeń, bo głęboko wierzę, że będzie spokojnie, ale mamy kilka tysięcy osób u naszych drzwi mogących sprawiać kłopoty.
@RY1@i02/2016/022/i02.2016.022.08800010a.802.jpg@RY2@
Władysław Dajczak wojewoda lubuski
PBS
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu