Przedsiębiorcy boją się wojska
Zapowiadane doprecyzowanie zasad współpracy na rzecz obronności Polski wywołało wielki strach wśród prywatnych firm
Chodzi o najnowszą wersję ustawy o organizowaniu zadań na rzecz obronności państwa realizowanych przez przedsiębiorców i programie mobilizacji gospodarki. Nakłada na firmy (jeśli zostaną wpisane na specjalną listę) nowe obowiązki związane nie tylko z czasem wojny. - Te związane stricte z obronnością państwa nawet są uzasadnione. Ale oczywiste jest, że wpływanie na komercyjną działalność przedsiębiorców musi budzić ich opory - ocenia Tomasz Siemoniak, były szef MON z rządu PO, i tłumaczy, że czym innym jest udostępnienie np. infrastruktury telekomunikacyjnej na wypadek konfliktu, a czym innym konieczność starania się o kolejne zgody od rządu na normalną, codzienną działalność biznesową.
O wykreślenie tych kontrowersyjnych przepisów apelują wspólnie Lewiatan, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji oraz Krajowa Izba Gospodarki Elektronicznej i Telekomunikacji.
- Może i dmuchamy na zimne, ale proszę zauważyć, że to kolejna ingerencja w swobodę przedsiębiorców w ramach wyższego dobra. Mamy już rejestr domen blokowanych przez telekomy na żądanie państwa, czyli tych oferujących e-hazard. Ministerstwo Finansów pracuje nad przepisami, które uniemożliwią dostęp do witryn oferujących usługi finansowe przez nieuprawnione podmioty. W ustawie o sądach powszechnych pojawił się przepis pozwalający wywłaszczyć firmy z ich kodów źródłowych. A teraz jeszcze te przepisy - mówi nam przedstawiciel jednej z firm z branży IT, który chce zachować anonimowość, bo jego firma już jest w wykazie MON.
Jeszcze poprzednia wersja ustawy MON przewidywała system zachęt dla przedsiębiorców, np. wprowadzenie możliwości udzielenia 10-procentowej, zryczałtowanej ulgi w CIT. Po uwagach Ministerstwa Finansów zrezygnowano z tego pomysłu (ulga powinna być przyznawana w drodze ustawy, a nie indywidualnej decyzji organu administracji publicznej).
Resort obrony zapewnia, że to jeszcze nie jest ostateczna wersja ustawy. - Prace trwają, obecnie są na etapie uzgodnień międzyresortowych - odpowiedziało nam biuro prasowe MON.
Przedsiębiorcy zapowiadają, że chcą pod koniec sierpnia skierować ustawę do Komitetu Dialogu Społecznego.
- Teoretycznie ustawa większość obowiązków nakłada tylko na czas wojny lub mobilizacji. Ale rozszerza katalog firm, które mogą jej podlegać, a że szykuje ją MON pod obecnym szefostwem, które po prostu jest kontrowersyjne, to nic dziwnego, że przedsiębiorcy obawiają się nowego prawa - ocenia Siemoniak. - MON już przejął Exatel odpowiedzialny za sieci internetowe, Polska Grupa Zbrojeniowa też dokonuje zakupów. W takiej atmosferze biznes może się obawiać o niezależność - dodaje.
Eksperci: firmy mają prawo obawiać się o swoją niezależność
@RY1@i02/2017/154/i02.2017.154.000000400.802.jpg@RY2@
fot. Jacek Domiński/Reporter
Antoni Macierewicz miałby dostęp m.in. do wiedzy o sytuacji finansowej firm
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu