Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Granica chaosu

24 czerwca 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Funkcjonariusze Straży Granicznej różnie interpretują nowe przepisy dotyczące zgody na wjazd do strefy buforowej na granicy. Jedni wydają pozwolenia na piśmie, drudzy uważają, że takie nie są potrzebne

Wprowadzenie strefy buforowej na granicy polsko -białoruskiej tylko do pewnego stopnia wpłynęło na statystyki migracyjne. Jak wynika z danych Straży Granicznej, w pierwszym tygodniu jej funkcjonowania za organizowanie nielegalnego przekroczenia granicy zatrzymano czterech przemytników. W tygodniu poprzedzającym wejście w życie rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) było ich tyle samo. Jednocześnie wzrosła liczba ataków na funkcjonariuszy i żołnierzy. W ubiegłym tygodniu odnotowano ich 11, zaś dwa tygodnie temu – 5. Ale już liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy spadła z 1,1 tys. do 750. W miniony czwartek było ich zaledwie 20. To najniższy wynik od wielu tygodni, choć trudno dokładnie oszacować, w jakim stopniu przyczyniły się do tego nowe przepisy.

Wraz z nowymi regulacjami został ograniczony dostęp organizacji pomocowych do terenów przygranicznych. Teraz wjazd na obszar strefy możliwy jest tylko po uzyskaniu pozwolenia. Straż Graniczna informuje, że w pierwszym tygodniu wydała 33 zgody na przebywanie w strefie buforowej, z czego 28 dotyczyło mediów, zaś 5 – przedstawicieli międzynarodowej organizacji pozarządowej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.