Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Strzeż się zielonego ludzika

Strzeż się zielonego ludzika
26 kwietnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Ten termin przez lata był używany jako żartobliwe określenie przybyszów z kosmosu. Do czasu, gdy zielone ludziki pojawiły się na Donbasie

Uzbrojeni po zęby i znakomicie wyposażeni żołnierze w uniformach bez żadnych oznaczeń, atakujący cele na Ukrainie, byli członkami specnazu, wojsk powietrznodesantowych i pod oddziałów piechoty morskiej Federacji Rosyjskiej, a w dalszych etapach konfliktu także mniej elitarnych formacji. Trudno jednoznacznie stwierdzić, kto pierwszy nazwał ich zielonymi ludzikami; niewykluczone, że był to Władimir Putin, kpiący w jednym z wywiadów, że to może właśnie kosmici. Sformułowanie przyjęło się i zrobiło nadspodziewaną karierę. Dziś figuruje nawet w wirtualnym „(Mini)słowniku” na portalu Biura Bezpieczeństwa Narodowego jako propozycja określenia „uzbrojonych żołnierzy nieposiadających dystynkcji wojskowych ani innych wyróżników, które pozwalałyby na określenie ich narodowości, prowadzących zbrojne działania regularne i nieregularne”.

Bez oznaczeń, dystynkcji i nazwiska

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.