Rosyjskie drony i rakiety. Kiedy Polska może otworzyć ogień?
Rosja coraz mocniej testuje polską granicę i czas reakcji NATO. Rząd zapowiada „poważną odpowiedź”, ale nie chce dać Kremlowi pretekstu do eskalacji. W Warszawie wraca więc pytanie, czy nadciągające w stronę Polski rosyjskie drony i rakiety powinny być zwalczane jeszcze zanim przekroczą granicę naszego terytorium. Kolejne rosyjskie incydenty będą więc testem nie tylko dla systemów wykrywania i obrony, lecz także dla obowiązujących zasad użycia siły.
W niedzielę 13 września Rosjanie uderzyli w pociąg relacji Kijów–Warszawa dwa kilometry od polskiej granicy. Kilka godzin później zaatakowali w rejonie przejścia Dorohusk–Jagodzin. Istotnym aspektem jest też zmiana technologiczna. Rosja coraz szerzej wykorzystuje odrzutowe drony szturmowe osiągające prędkość około 500 km/h. Jeszcze szybsze są pociski manewrujące Kh-101. Taki jak ten, który pod koniec lipca spadł w woj. lubelskim, może lecieć z prędkością około 800 km/h. Pociski balistyczne Kindżał osiągają prędkości wielokrotnie wyższe.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.