Polska mokra i bez śniegu
Halny, dodatnia temperatura i deszcze - taka pogoda czeka świątecznych turystów w Tatrach.
Jeszcze we wtorek w samym Zakopanem leżało 15 cm śniegu. Dzień przed Wigilią nic z niego nie zostało, bo przyszła odwilż. Rano w stolicy Tatr było aż 8 stopni Celsjusza. Niepocieszeni są jednak nie tylko narciarze, ale też spacerowicze. W górach wieje halny. Siła wiatru dochodzi do 160 kilometrów na godzinę. A tak silny wiatr uniemożliwia turystom poruszanie się nie tylko po wyższych partiach Tatr. Także tych niższych lepiej unikać. W części reglowej halny łamie drzewa, co stwarza duże zagrożenie dla przebywających tam osób. Ratownicy odradzają jakiekolwiek wycieczki.
- Jesteśmy przerażeni tą pogodą. Nie sądziliśmy, że może się tak drastycznie zmienić. Wczoraj jeździliśmy z rodziną na nartach i mam nadzieję, że zima wróci na święta - żaliła się w rozmowie z TVN 24 turystka z Poznania Karolina Żłobińska.
Jednak na poprawę pogody turyści będą musieli poczekać. Ci, którzy przyjechali w góry na kilka dni, znajdą jednak szybko pocieszenie. Bo, jak zapowiadają synoptycy, zima zawita ponownie w Tatry w sobotę.
Także turyści, którzy postanowili spędzić święta nad morzem, w najbliższych dniach nie zobaczą śniegu. Choć mrozów nie będzie, temperatura będzie raczej niska. Według prognoz pogody w Gdańsku temperatura może wzrosnąć maksymalnie do 3 stopni Celsjusza. Będzie wiało - zwłaszcza w drugi dzień świąt. Pocieszeniem może być jedynie to, że nie powinno padać.
kw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu