Przy likwidacji wyrobiska zginął górnik
Dwa groźnie wypadki w polskich kopalniach. W kopalni Makoszowy zginął górnik.
Pięciu innych zostało rannych po wstrząsie, do jakiego doszło w kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej. 43-letni górnik zginął, gdy likwidował wyrobisko.
Przy zdejmowaniu metalowej obudowy uderzył w niego stojak. Górnik osierocił dwoje dzieci. Jest 33. w tym roku ofiarą śmiertelną w kopalniach węgla kamiennego. Ranni z kopalni Bielszowice trafili do szpitali. Mają m.in. urazy głowy, złamania rąk i nóg. Do wstrząsu doszło wczoraj kilkanaście minut po godz. 8, w czasie gdy górnicy przygotowywali ścianę do eksploatacji. Podczas akcji ratunkowej trzech lekarzy udzieliło pomocy rannym jeszcze na dole. Na powierzchni czekali kolejni lekarze oraz karetki. Rodziny górników natychmiast dostały wsparcie psychologa.
, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu