Na imieniny kolejne gładkie zwycięstwo
Agnieszka Radwańska jest najskuteczniejszą tenisistką Australian Open 2010 - awansowała do trzeciej rundy, tracąc zaledwie trzy gemy. Dla porównania Serena Williams przegrała już dwa razy więcej.
Agnieszce weszło w krew wygrywanie setów do zera. Zaczęła w ten sposób większość meczów rozegranych w tym sezonie. Wczoraj zrobiła to dwa razy - w singlu i w deblu (w parze z Marią Kirilienko). Oba spotkania wygrała. Rosjanka Ałła Kudriawcewa ani się obejrzała, jak oddała jej seta na czysto. W drugim było z nią tylko trochę lepiej. Córka byłego mistrza świata w zapasach wydawała się na korcie zupełnie bezwolna - im lepiej szło Agnieszce, tym bardziej ona kuliła się w sobie, machała rakietą bez wiary, że trafi w kort. Dosyć dobrze obrazuje to 39 niewymuszonych błędów Rosjanki przy 9 Polki, która wygrała 6:0, 6:2. W pierwszej rundzie pokonała Tatjanę Malek 6:0, 6:1. - Nie zaskakuje mnie to. Jeśli Agnieszka jest skoncentrowana i w formie, ma taką technikę i o tyle więcej talentu od tych wszystkich dziewczyn, to właśnie w takim stosunku wygrywa - twierdzi Wojciech Fibak. - Ona ma wszystkie atuty Justine Henin. Tyle że Belgijka walczy jeszcze sama ze sobą, napina się i ryzykuje, przez to oddaje wiele za darmo. Agnieszka potrafi wygrywać łatwo.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.