Po wypadku kariera Kubicy pod znakiem zapytania
Robert Kubica ma wielomiejscowe złamanie ręki i nogi, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - głosi oficjalny komunikat teamu Lotus Renault o stanie zdrowia Polaka. Kubica wczoraj miał poważny wypadek we Włoszech, nie siedział jednak za kierownicą bolidu Formuły 1, lecz rajdowej skody fabii evo 2. Ścigał się w rajdzie Ronde di Andora.
Po przewiezieniu kierowcy do szpitala pojawiły się pogłoski o konieczności amputowania ręki. - W rzeczywistości o amputacji nie było mowy. To wymysł włoskich mediów - mówi Mikołaj Sokół, komentator F1 i przyjaciel Kubicy. Dodaje, że Kubica jest jednym z nielicznych kierowców F1, któremu szefowie nie zabronili udziału w innych sportach motorowych.
Poprzedni pracodawca Polaka - BMW Sauber - zapisał w kontrakcie, że może on ścigać się wyłącznie bolidami F1. Ale gdy w 2009 r. Polak przeszedł do Renault, mógł wsiąść do samochodu rajdowego. W listopadzie zajął 29. miejsce w Rajdzie du Var. Rok później w tej imprezie był już 4.
Jak wynika z informacji "DGP", ostatnio Kubica często wspominał, że Formuła 1 staje się dla niego zbyt przewidywalna i zanadto snobistyczna. Jednemu ze znajomych miał powiedzieć: "F1 daje mi pieniądze, a rajdy kupę radości".
@RY1@i02/2011/025/i02.2011.025.000.001d.001.jpg@RY2@
Fot. AFP/East News
Łukasz Bąk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu