Hydrolodzy uspokajają: powódź nam nie grozi
Klimat
Przez kolejne dni należy się spodziewać intensywnych opadów śniegu - informują meteorolodzy. Część mediów w alarmistycznym tonie kreśli scenariusze powodzi, które dotkną Polskę wraz z szybkimi roztopami charakterystycznymi dla późnej wiosny. Hydrolodzy, z którymi rozmawiał DGP, uspokajają: to, że rzeki na Węgrzech i w Rumunii wylewają, nie oznacza, że taki wariant powtórzy się w Polsce.
- Po pierwsze śniegu wbrew pozorom nie jest dużo. Po drugie dodatnia, ale nie za wysoka temperatura w dzień powoduje powolne topnienie, a ujemna temperatura w nocy proces ten hamuje - mówi DGP Hubert Miszczuk, dyżurny hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Skacząca powyżej i spadająca poniżej zera temperatura nie dopuszcza do gwałtownego roztopienia się pokrywy śnieżnej. - Proszę również zwrócić uwagę, że po ostatniej odwilży mamy rozmiękły grunt, więc woda nie spływa gwałtownie po powierzchni zamarzniętego gruntu, tylko również w niego wsiąka - dodaje hydrolog. W efekcie cały proces przebiega powoli, co wyklucza możliwość gwałtownych wezbrań.
Hydrolodzy wskazują, że rzeki mogłyby gwałtownie wezbrać, gdyby temperatura nagle wzrosła do piętnastu i więcej stopni oraz wystąpiły intensywne opady deszczu. Takich prognoz na dziś nie ma. U naszych południowych sąsiadów są one wynikiem kombinacji różnych czynników. - Kraje te leżą bardziej na południe i siłą rzeczy temperatury są tam wyższe. Na Słowacji ważną rolę odgrywa także układ sieci rzecznej zbiegającej się na południu - mówi DGP dr Damian Absalon, hydrolog z Wydziału Nauk o Ziemi z Uniwersytetu Śląskiego. Takie ukształtowanie sprawia, że rzeki zbierające wodę z obszarów górskich podczas roztopów prowadzą znaczne ilości wody.
Sytuacja na rzekach jest spokojna. Hydrolodzy zaznaczają jednak, że gdzieniegdzie woda może osiągnąć stany ostrzegawcze. - Lokalnie na mniejszych ciekach, a także wzdłuż rzek mogą wystąpić miejscowe podtopienia, w punktach, gdzie tworzą się miejsca bezodpływowe - mówi DGP Marlena Tymonek ze Służby Hydrometeorologicznej Sił Zbrojnych RP. Spokojne topnienie oznacza również, że nie ma obaw co do mas lodu napierających na elementy infrastruktury.
Jakub Kapiszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu