Strzelecka niemoc z Kosowem w tle
"Polska to groźny przeciwnik, ale nie jest niepokonana" - tak pisze o nas szwajcarski dziennik "20 minutes". I dokładnie to samo my możemy powiedzieć o Helwetach
- Szwajcaria to jedna z najciekawszych ekip turnieju - mówił jeszcze przed mistrzostwami Adam Nawałka. Już wówczas wiadomo było, że w razie wyjścia z grupy możemy trafić w 1/8 finału właśnie na Helwetów. Mało kto jednak spodziewał się, że Szwajcaria może wyprzedzić w swojej grupie gospodarzy Francuzów, a Polska - mistrzów świata Niemców. Zabrakło niewiele, w naszym przypadku jednej zdobytej bramki, bo tylko w tym elemencie daliśmy się wyprzedzić zespołowi Joachima Loewa.
- Trochę szkoda, bo wolałbym trafić na Niemców. Miałbym wówczas okazję spotkać wielu byłych kolegów - nie ukrywa w rozmowie ze szwajcarskim dziennikiem "Blick" Xherdan Shaqiri, w przeszłości piłkarz Bayernu Monachium (obecnie Stoke City). - Z Polaków najlepiej znam oczywiście Lewandowskiego. Być może będę musiał pomagać kolegom w defensywie w powstrzymaniu go - dodaje. Choć tak naprawdę lepiej by chyba było dla Helwetów, gdyby największy gwiazdor ich zespołu skupił się raczej na ofensywie. Bo z defensywą zespół Vladimira Petkovicia nie ma na razie problemów. W trzech meczach Szwajcaria straciła tylko jednego gola, i to po dyskusyjnym (zdaniem niektórych) rzucie karnym.
Blok obronny tworzą tu cenieni w niemieckiej Bundeslidze Fabian Schaer (Hoffenheim), Johan Djourou (HSV, kiedyś Arsenal) i Ricardo Rodriguez (Wolfsburg), a także znany z występów we włoskim Juventusie kapitan zespołu Stephan Lichtsteiner. Fantastycznie spisuje się podczas Euro bramkarz Yann Sommer. Gorzej wygląda to na razie z przodu.
Na inaugurację turnieju Szwajcarzy wymęczyli skromne 1:0 z Albanią, grając w dodatku przez ponad godzinę z przewagą jednego zawodnika. Lepiej spisali się w zremisowanym 1:1 drugim spotkaniu z Rumunią. Spokojnie by je wygrali, gdyby nie strzelecka niemoc Harisa Seferovicia, którego koszmarne pudła tak zdenerwowały Petkovicia, że szwajcarski selekcjoner wystawił w trzecim meczu 19-letniego Breela Embolo. Zastępca "Sefero-nica" (tak złośliwie przekręcił jego nazwisko "Blick") również jednak nie trafił do siatki. Inna sprawa, że miał ku temu znacznie mniej okazji, bo przeciwko Francji Szwajcarzy skupili się przede wszystkim na defensywie i bezbramkowy remis mogą uznać za swój sukces.
Zawodzi na razie również Shaqiri, któremu oprócz słabej gry wytyka się fakt, że rozważa grę dla Kosowa, której federację przyjęła ostatnio do swojego grona FIFA. Zgadzając się przy okazji, by mogli w niej grać piłkarze występujący wcześniej w innych reprezentacjach, o ile pochodzą z tego regionu. - Jeśli dostanę powołanie, na pewno to przemyślę - stwierdził przed meczem z Albanią piłkarz angielskiego Stoke, a jego deklaracja może oznaczać dla Szwajcarów poważny problem, bo z Kosowa pochodzą również Granit Xhaka, Valon Behrami, Admir Mehmedi i Blerim Dzemaili.
- Na razie gram dla Szwajcarii i skupiam się na Euro - dodał na wszelki wypadek Shaqiri, ale nie zmienia to faktu, że mecz z Polską może być ostatnim rozegranym w takim składzie, a budowana latami drużyna (mistrzowie świata U-17 z 2009 r. i wicemistrz Europy U-21 z 2011 r.) w zasadzie przestanie istnieć. - Polska jest topowym zespołem. Od dwóch, trzech lat gra naprawdę znakomity futbol. To bardzo trudny rywal, który jednak jest do pokonania - zapewnia Shaqiri. Przypomina również ostatni mecz obu zespołów, jesienią 2014 r. We Wrocławiu skończyło się wówczas remisem 2:2. - Był to prawdopodobnie nasz najlepszy występ za kadencji trenera Petkovicia. Na pewno możemy skorzystać z tego doświadczenia przed spotkaniem 1/8 finału - dodaje największy (przynajmniej jeszcze przez chwilę) gwiazdor Helwetów.
@RY1@i02/2016/121/i02.2016.121.00000360b.802.jpg@RY2@
Frank Augstein/AP
Gwiazda reprezentacji Szwajcarii Xherdan Shaqiri (w białym stroju)
Dotychczasowe mecze Polska - Szwajcaria
13.03.1938, Zurych: 3:3
04.06.1939, Warszawa: 1:1
05.05.1971, Lozanna: 4:2
10.05.1972, Poznań: 0:0
11.05.1976, Bazylea: 1:2
15.11.1978, Wrocław: 2:0
12.09.1979, Lozanna: 2:0
27.03.1984, Zurych: 1:1
28.02.2001, Larnaka: 4:0
18.11.2014, Wrocław: 2:2
Bilans: 10 spotkań, 4 zwycięstwa Polski, 5 remisów, 1 porażka. Bramki: 20:11
Hubert Zdankiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu