Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wynagrodzenia

13 zł obnażamy firmowe absurdy

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Choć zgodnie z nowelizacją ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2008) godzinowa stawka minimalna obowiązuje już od miesiąca, to wokół niej narasta coraz większe zamieszanie. Zapowiedzi kontroli przestrzegania nowych przepisów przez Państwową Inspekcję Pracy, o których informowaliśmy już dwa tygodnie temu, spowodowały, że ostatnio na przedsiębiorców padł blady strach.

Mimo że jeszcze nie wiadomo, jak i co dokładnie będzie sprawdzane podczas kontroli, kadrowe wolą dmuchać na zimne i proponują mniej lub bardziej dziwaczne rozwiązania, które w założeniu mają uchronić ich firmy przed karą ze strony PIP.

Faktem jest, że sprawy nie ułatwiają pełne luk przepisy, które w wielu przypadkach nakładają na przedsiębiorcę jedynie ogólnie sformułowany obowiązek, a nie precyzują, jak go należy realizować.

Tak więc, czy jest sens potwierdzania czasu wykonywania pracy przez zleceniodawcę po zakończeniu każdego dnia? Otóż zdaniem naszych ekspertów nie. I dodają: obowiązek potwierdzania czasu wykonywania pracy po zakończeniu każdego dnia nie wynika z przepisów, a może spowodować jedynie nagromadzenie zbędnej biurokracji. Eksperci są zgodni - sposób prowadzenia ewidencji trzeba dostosować do charakteru wykonywanych zadań, a w większości przypadków w zupełności wystarczy złożenie rachunku z informacją o liczbie przepracowanych godzin na koniec miesiąca. Eksperci uważają także, że działania, zmierzające do przekształcania bezterminowych umów-zleceń w umowy terminowe, są zupełnie nieuzasadnione.

@RY1@i02/2017/023/i02.2017.023.217000100.801.jpg@RY2@

C2

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.