Błąd w deklaracji przyczyną zadłużenia płatnika
Wpłacanie składek w należnej wysokości nie daje gwarancji, że na koncie nie pojawią się zaległości. O długu może zdecydować zwykła pomyłka w dokumentach ubezpieczeniowych
Niekiedy błąd sprawia, że powstaje rzekoma zaległość składkowa, nawet gdy płatnik wpłaca składki w terminie i w pełnej wysokości. Bo system, którym posługuje się ZUS, potrafi sam wygenerować rzekomą zaległość składkową i naliczać od niej odsetki za zwłokę. A wtedy faktyczne wpłaty ‒ ich termin i wysokość - przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. ZUS zapewnia, że algorytmy Systemu Ewidencji Kont i Funduszy (SEKiF) działają prawidłowo. Jednak sprawa, z którą zwrócił się do nas czytelnik DGP, temu przeczy.
Co gorsza, mimo dwukrotnych wniosków o wydanie decyzji, nie doczekał się on żadnej, co de facto zamknęło mu drogę do sądu. Mógłby wprawdzie złożyć skargę na bezczynność ZUS, ale to oznacza, że czekałyby go dwa postępowania: najpierw o bezczynność, a gdy sąd by ją stwierdził - powtórny spór, już o meritum. W tym czasie przepadłaby antycovidowa pomoc, którą czytelnikowi przyznała już w grudniu Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych (na finansowanie kosztów bieżącej działalności i utrzymanie płynności). Pomoc jest przyznana, ale na jej otrzymanie nie było szans, bo rzekoma zaległość, którą ZUS stwierdził zwykłym pismem (bo decyzji nie wydał), była przeszkodą do ubiegania się o dotacje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.