ZUS jest w złej kondycji i ogranicza firmom ulgi
Kryzys spowodował, że znacznie więcej firm ubiega się w ZUS o ulgi w opłacaniu składek. Zakład udziela ich jednak niechętnie.
Firmy, które mają kłopoty z płaceniem składek do ZUS, mogą się starać o ich rozłożenia na raty, odroczenie płatności lub umorzenie. Jak sprawdziliśmy w niektórych oddziałach ZUS, np. w bydgoskim i warszawskim, liczba złożonych wniosków w pierwszej połowie tego roku jest prawie taka sama jak w całym ubiegłym roku. Na przykład w Bydgoszczy w 2008 roku o raty lub odroczenie ubiegało się 1500 firm. Do czerwca tego roku - już 1000. Większe zainteresowanie ulgami potwierdza też centrala ZUS.
Nie przekłada się to jednak na liczbę udzielonych ulg. Te pozostają na ubiegłorocznym poziomie. ZUS niechętnie je przyznaje, bo sytuacja finansowa Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który odpowiada za wypłatę świadczeń i do którego wpływają składki, nie jest najlepsza. W przyszłym roku ma dostać aż 37,9 mld zł dotacji z budżetu, a dodatkowo 7,5 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Mimo to ZUS będzie musiał pożyczyć w bankach 3,8 mld zł.
Eksperci uważają, że ZUS nie może lekką ręką przyznawać ulg. Jego zadaniem jest zapewnienie pieniędzy na świadczenia.
Jednak nieprzyznawanie ulg dla wielu firm może oznaczać konieczność przeprowadzenia zwolnień lub wręcz ich likwidację. Wtedy do ZUS nie wpłyną składki, a budżet będzie musiał finansować np. zasiłki dla bezrobotnych. Ten problem dostrzegli posłowie, którzy chcą ułatwić firmom ubieganie się o ulgi w ZUS.
Paweł Jakubczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu