Jak sprawdzać konto w OFE
UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE - Od stanu konta emerytalnego w OFE będzie zależeć wysokość przyszłej emerytury. Trzeba więc na bieżąco pilnować, czy wpływają na nie składki. W razie braków klient OFE powinien złożyć reklamację w ZUS
OFE nie rzadziej niż raz w roku wysyłają do swoich klientów informację o tym, ile mają pieniędzy w II filarze. Pilnowanie na bieżąco tych składek pozwala uniknąć w przyszłości ewentualnych reklamacji z odwoływaniem się do dokumentów z zamierzchłej przeszłości, o które zwykle jest trudno. Pozwala też na bieżąco sprawdzać, czy firma wysyła do ZUS składki na emeryturę.
Sprawdzenie poprawności kwoty przelewu, jaki znajduje się na rachunku w OFE, wymaga znajomości, ile pieniędzy ma tam trafić. ZUS po przekazaniu do niego składki emerytalnej przez zakład pracy lub opłaceniu jej samodzielnie, na przykład przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą, powinien przekazywać na konto do OFE 7,3 proc. tzw. podstawy wymiaru składki. Dla pracownika jest to zazwyczaj jego pensja brutto. Od każdego 1000 zł pensji do funduszu powinno więc trafić 73 zł. Reszta składki emerytalnej, tj. 12,22 proc. podstawy (19,52 proc. - 7,3 proc. = 12,22 proc.), zostaje w ZUS i jest zapisywana na indywidualnym koncie emerytalnym w I filarze.
Podstawą naliczania składki emerytalno-rentowej osoby zarabiającej 3000 zł brutto miesięcznie stanowi jej pensja. Chcąc sprawdzić, czy składka przekazywana do OFE jest poprawna, musi ona pomnożyć pensję przez 7,3 proc. Jeśli na informacji przekazanej jej przez OFE za dany miesiąc widnieje kwota 219 zł (3000 zł x 7,3 proc. = 219 zł), wszystko jest w porządku. Cała składka emerytalna rzeczywiście wynosi 19,52 proc. Jednak pozostała jej część, czyli 12,22 proc., zostaje w ZUS. Ubezpieczony powinien więc sprawdzić na liście z ZUS, który ten wysyła do niego co roku około sierpnia, czy ma zaksięgowane na koncie w I filarze pozostałą kwotę składki na emeryturę, tj. 366,6 zł (3000 x 12,22 proc. = 366,6 zł).
Podobnie składkę do OFE musi obliczać osoba prowadząca działalność gospodarczą. Z tym że podstawą naliczania dla niej jest deklarowany dochód - w zdecydowanej większości 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia lub ewentualnie 30 proc. minimalnej płacy.
OFE pobierają prowizję od wpływającej składki. Obecnie nie może ona przekraczać 3,5 proc. Trzeba jednak pamiętać, że jest ona pobierana dopiero w momencie zaksięgowania składki przesłanej z ZUS. Stąd na listach wysyłanych do członków OFE widnieje informacja, ile pieniędzy przekazał zakład. To właśnie tę kwotę trzeba brać pod uwagę, sprawdzając poprawność transferu do OFE.
Brak składek w funduszu emerytalnym za dany miesiąc lub poszczególne miesiące (lub ich niższa niż co miesiąc kwota) nie musi zawsze oznaczać, że nie zostały one prawidłowo przekazane przez ZUS do funduszu. Tym samym sytuacja taka nie wymaga interwencji.
Trzeba pamiętać, że składka emerytalna odprowadzana jest do ZUS tylko do określonego rocznego limitu. Podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe w danym roku nie może być wyższa od trzydziestokrotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Za ten rok wynosi ona 94 390 zł. Powyżej tej kwoty (suma pensji brutto) składki emerytalno-rentowe do ZUS nie są odprowadzane, a składka finansowana przez pracownika zostaje w jego kieszeni. Po przekroczeniu tej kwoty nic nie pojawia się też na koncie w OFE, bo ZUS przekazuje tam tylko te środki, które otrzyma od firmy.
Podobnie do ZUS nie są odprowadzane składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, gdy pracownik przebywa na przykład na zwolnieniu lekarskim czy bezpłatnym urlopie.
Ubezpieczony powinien sprawdzić dwie rzeczy. Po pierwsze, czy w okresie czerwiec - sierpień nie przebywał na przykład na zwolnieniu lekarskim lub urlopie bezpłatnym. Jeśli tak się działo, to nie powinien mieć powodu do niepokoju. Za ten okres jego pracodawca ani żaden inny podmiot nie ma obowiązku odprowadzania składek emerytalnych do ZUS. W związku z tym nic nie pojawi się też w jego funduszu emerytalnym. Jeśli chodzi o okres listopad - grudzień, to ubezpieczony powinien sprawdzić w swojej firmie, czy w listopadzie nie przekroczył tzw. 30-krotności. Jeśli przychód pracownika w danym roku kalendarzowym przekracza 30 średnich pensji, to składki na emeryturę i rentę powyżej tego pułapu nie są już odprowadzane. W 2009 roku ten pułap wynosił 95 790 zł. Jeśli więc pracownik zarabiał około 10 tys. zł brutto miesięcznie, to może się spodziewać, że w listopadzie przekroczył pułap 30-krotności. Stąd za listopad może być niższa kwota składki, a za grudzień może jej nie być w ogóle.
Zasada o nieopłacaniu składek za dane okresy działa też w drugą stronę. Różne podmioty i instytucje mają obowiązek finansowania składek emerytalnych i rentowych, gdy dana osoba nie pracuje. Uprawnione są do niej na przykład osoby na urlopach wychowawczych czy macierzyńskich. Podobnie jest na przykład z osobami otrzymującymi zasiłek dla bezrobotnych czy korzystającymi ze świadczenia pielęgnacyjnego.
Jeśli brakuje składek na koncie w OFE za okres urlopu wychowawczego, pracownik powinien złożyć reklamację do ZUS. Za osobę przebywającą na urlopie wychowawczym składkę emerytalno-rentową ma obowiązek finansować budżet państwa. Stąd pracownik nie powinien obawiać się, że to jego firma nie przekazuje składek. Podstawą ich naliczania w 2008 roku była jeszcze niska kwota świadczenia pielęgnacyjnego, które wynosi 420 zł. Na konto pracownika za ten okres powinno więc wpływać 30,66 zł miesięcznie (420 x 7,3 proc. = 30,66 zł). Od stycznia 2009 roku podstawa ta wzrosła do kwoty minimalnego wynagrodzenia (1276 zł), a więc na konto do OFE powinno wpływać za ten rok 93,15 zł.
Osoby te, chcąc sprawdzić poprawność składek zaksięgowanych przez OFE, powinny dowiedzieć się w odpowiedniej instytucji, jaka jest podstawa wymiaru tych składek. Później trzeba pomnożyć ją przez 7,3 proc. Jeśli wynik mnożenia będzie zgadzał się z tym, co przekazał ubezpieczonemu na wyciągu OFE, nie powinno być powodu do zmartwień.
Jeśli wiadomo, że pracodawca przekazał składki i dokumenty rozliczeniowe do ZUS w terminie, dane identyfikacyjne zgadzają się zarówno w firmie, jak i w OFE, a mimo to składka nie znajduje się na koncie, trzeba złożyć reklamację do ZUS.
Reklamację trzeba złożyć w tzw. terenowej jednostce organizacyjnej ZUS (może to być oddział, inspektorat lub jednostka terenowa) właściwej ubezpieczonemu ze względu na adres jego zamieszkania, a nie ze względu na siedzibę firmy.
Przed złożeniem reklamacji trzeba upewnić się, że OFE przesłało w zgłoszeniu do ZUS poprawne dane. Takie zapewnienie możemy uzyskać, kontaktując się telefonicznie z wybranym funduszem i sprawdzając szczegółowo wszystkie informacje, jakie OFE zgłosiło do ZUS, lub sprawdzając dane identyfikacyjne w liście ze stanem konta z OFE.
Reklamację do ZUS trzeba złożyć na piśmie - osobiście lub pocztą. Formularz reklamacji dostępny jest w każdym oddziale ZUS, na stronie internetowej zakładu (www.zus.pl/files/wzorpisma.doc), powinny nim również dysponować fundusze emerytalne.
Dane potrzebne do złożenia reklamacji (należy je wpisać na formularzu) ubezpieczony będzie czerpał z trzech źródeł:
● z własnych dokumentów - dane identyfikacyjne (numery, imiona i nazwisko, adres),
● z formularza umowy przystąpienia do OFE (ewentualnie, gdy nie dysponuje się umową, można sprawdzić tę informację telefonicznie w OFE) - datę zawarcia umowy,
● z dokumentów pracodawcy (np. ZUS RMUA) - dane pracodawcy (REGON, NIP, siedziba firmy).
Dodatkowo na formularzu trzeba też wpisać, jakiego okresu dotyczą wątpliwości ubezpieczonego. Do formularza reklamacji można też dołączyć kopię deklaracji ZUS RMUA - zaświadczenia pracodawcy o przekazywaniu składek. Najlepiej formularz odbić na ksero, zostawić go w ZUS i poprosić o potwierdzenie jego złożenia na kopii.
Braki na koncie emerytalnym trzeba reklamować osobiście. Powszechne towarzystwa emerytalne zarządzające OFE nie mogą dochodzić brakujących składek w ZUS. To sam ubezpieczony może uzyskać tam informację, dlaczego nie ma składki na koncie, i ewentualnie złożyć reklamację.
Możliwość kontrolowania na bieżąco stanu rachunku w OFE ułatwia to, że każdy uczestnik funduszu ma otrzymywać od swojego funduszu - w regularnych odstępach czasu, jednak nie rzadziej niż co roku - pisemną informację dotyczącą zgromadzonych środków.
Taka informacja może też służyć do weryfikacji prawdomówności i uczciwości pracodawcy. Jeśli na konto do OFE regularnie wpływają pieniądze, można być spokojnym, że firma odprowadza do ZUS należne osobie pracującej składki.
Zasada ta nie działa w drugą stronę. Gdy na rachunku w OFE nie ma pieniędzy, nie oznacza to koniecznie, że firma nie reguluje należności. W praktyce ZUS często miał (czasami ma do dzisiaj) kłopoty z przekazywaniem do OFE należnych składek.
List z OFE może też być pomocny, aby sprawdzić, czy wszystkie dane identyfikacyjne, które posiada fundusz, są zgodne ze stanem faktycznym i danymi, jakie przekazuje do ZUS pracodawca. Chodzi tu w szczególności o numery PESEL, NIP, serię i numer dowodu osobistego, nazwisko i imię, a także adres. Aby ZUS mógł przesłać do OFE składki, musi zidentyfikować osobę ubezpieczoną (za którą składki przesyła pracodawca lub robi to ona sama) jako członka OFE.
OFE wysyłają wyciąg z konta według określonego w przepisach wzoru m.in. Powinny się tam znaleźć:
● dane identyfikacyjne członka funduszu - imiona i nazwisko, data urodzenia, numery identyfikacyjne (PESEL, NIP, seria i numer dowodu osobistego), adres zamieszkania oraz numer rachunku w OFE,
● informacje o stanie konta - wartość zgromadzonych środków (w zł) na dzień sporządzenia wyciągu, liczba zgromadzonych jednostek rozrachunkowych, wartość tej jednostki,
● informacja o uzyskanych przez OFE wynikach inwestycyjnych,
● informacje, jak skontaktować się z OFE, gdy członek funduszu uzna, że na liście znajdują się błędne dane - kontakt telefoniczny, internetowy, faks oraz adres,
● szczegółowa tabela zawierająca wykaz operacji na rachunku.
Uczestnik funduszu emerytalnego ma też w każdej chwili prawo zażądać od swojego OFE pisemnej informacji, która określa wartość środków zgromadzonych na jego rachunku za dany okres. Wyciąg ten powinien być przesyłany w ciągu 14 dni od momentu otrzymania przez fundusz takiego żądania. Większość OFE udostępnia taką informację po telefonicznym zgłoszeniu przez klienta chęci jej uzyskania. Niektóre z nich oferują też możliwość sprawdzenia stanu konta przez internet lub telefon.
Bartosz Marczuk
bartosz.marczuk@infor.pl
Ustawa z 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 34, poz 189 z póź. zm).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu