SN o braku opieki medycznej jako przyczynie wypadku przy pracy
TEZA: Przyczyną zewnętrzną zdarzenia - art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej - pozwalającą (po spełnieniu pozostałych przesłanek) na jego kwalifikowanie jako wypadku przy pracy jest niezapewnienie przez pracodawcę należytej opieki medycznej pracownikowi, zwłaszcza w czasie podróży służbowej, także wówczas gdy nie było to związane z zawinieniem pracodawcy.
Sygn. akt II UK 518/13
z 6 sierpnia 2014 r.
Sąd okręgowy wyrokiem z 12 lipca 2013 r. zmienił, na skutek apelacji ZUS, wyrok sądu rejonowego i oddalił odwołanie wnioskodawcy od decyzji ZUS odmawiającej przyznania prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy. W uzasadnieniu wyroku wskazano, że sąd rejonowy naruszył prawo materialne - art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 167, poz. 1322 ze zm.; dalej: ustawa wypadkowa) - niewłaściwie oceniając, że wnioskodawca doznał urazu na skutek nagłego działania czynnika zewnętrznego związanego z pracą.
W ocenie sądu przyczyną udaru mózgu było rozwarstwienie się tętnicy na skutek urazu, jakiego wnioskodawca doznał 9 lipca 2009 r. (spadł ze schodów w hotelu, w którym był zakwaterowany). W ocenie sądu drugiej instancji nie budziło wątpliwości, że rozwarstwienie tętnicy doprowadziło do zasłabnięcia pracownika, które w efekcie - na skutek nieudzielenia szybkiej pomocy lekarskiej - spowodowało obecny zły stan zdrowia. Sąd drugiej instancji podkreślił jednak, że stan zdrowia ubezpieczonego co do zasady był dobry, a do rozwarstwienia tętnicy doszło na skutek upadku, który nie miał związku z pracą.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że 9 lipca 2009 r. wnioskodawca na skutek upadku na schodach doznał zasinień na kończynach i tułowiu, a także urazu tętnicy lewej szyjnej wewnętrznej, w wyniku którego doszło do jej rozwarstwienia. Jak ustalono, 11 lipca 2009 r. ok. 9.00 prezes spółki polecił czterem pracownikom, w tym wnioskodawcy, by pojechali po 60-70 worków ważących po 15-25 kg. W trakcie ich załadunku, po ok. 20 min pracy, wnioskodawca zasłabł. Nie odpowiadał na zadawane pytania i nie było z nim kontaktu. Współpracownicy umieścili go w samochodzie, skończyli załadunek i wrócili ok. 11.00 do miejsca zakwaterowania, gdzie położyli wnioskodawcę na kanapie. O 15.00 prezes spółki, po telefonicznym uzgodnieniu z rodzicami wnioskodawcy, odwiózł go do granicy i w nocy 12 lipca 2009 r. przekazał wnioskodawcę rodzicom, którzy zawieźli go do najbliższego szpitala.
Przed wypadkiem wnioskodawca, mający 28 lat, nie miał problemów ze zdrowiem. Sąd pierwszej instancji przeprowadził dowody z opinii biegłych lekarzy: neurologa i chirurga naczyniowego. Obaj dostrzegli związek pomiędzy urazem z 9 lipca 2009 r. a udarem z 11 lipca 2009 r. Biegły lekarz neurolog uznał, że schorzenie miało charakter samoistny, zwracając szczególną uwagę na fakt nieudzielenia wnioskodawcy pomocy lekarskiej, co mogło nasilić skutki udaru. Drugi biegły wskazał, że praca polegająca na przenoszeniu worków była czynnikiem wpływającym ujemnie na rozwarstwienie tętnicy, przyśpieszając udar. Obecnie u wnioskodawcy występuje stan po udarze niedokrwiennym mózgu, przejawiający się afazją ruchową dużego stopnia, co odpowiada 40-proc. uszczerbku na zdrowiu, głębokim niedowładem połowicznym prawostronnym (porażenie kończyny górnej prawej z utrwalonym przykurczem, niedowład nogi prawej), co odpowiada 70-proc. uszczerbku na zdrowiu.
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i oddalił apelację organu rentowego, uznając za zasadny zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej, poprzez uznanie, że zdarzenie z 11 lipca 2009 r. nie było wypadkiem przy pracy. SN podkreślił, że zgodnie z ustaleniami do zdarzenia doszło w czasie wykonywania obowiązków pracowniczych. Stąd też wypadek taki w istocie nastąpił w czasie podróży służbowej ubezpieczonego, podczas wykonywania przez niego polecenia przełożonego.
W orzecznictwie łączy się przyczyny doznanego uszczerbku na zdrowiu albo śmierci pracownika z wykonywaniem czynności zmierzających do realizacji zadań pracodawcy, do których pracownik zobowiązał się w umowie o pracę lub będących przedmiotem polecenia przełożonych. Przy czym przez zwykłe czynności w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy wypadkowej rozumie się zarówno czynności wchodzące do samego procesu pracy, jak i związane z przygotowaniem i zakończeniem pracy oraz czynności niemające bezpośredniego związku z wykonywaniem pracy, ale które są prawnie i życiowo uzasadnione istotą stosunku pracy. Z kolei co do rozumienia przyczyny zewnętrznej w wyroku z 30 czerwca 1999 r. (sygn. akt II UKN 22/99 OSNAPiUS 2000/18/696) SN przypomniał (powołując się na znaną i nadal aktualną uchwałę składu powiększonego z 11 lutego 1963 r., sygn. akt III PO 15/62), że z niedookreślonego charakteru wyrażenia "przyczyna zewnętrzna" wynika, iż przyczyną zewnętrzną wypadku przy pracy może być każdy czynnik zewnętrzny (niewynikający z wewnętrznych właściwości człowieka) zdolny wywołać w istniejących warunkach szkodliwe skutki. W tym znaczeniu taką przyczyną może być także praca i czynność samego poszkodowanego, w tym jego nadmierny wysiłek, za który u człowieka dotkniętego schorzeniem samoistnym może być uważana praca wykonywana także jako codzienne zadanie. Nadmierność wysiłku pracownika powinna być bowiem oceniana przy uwzględnieniu jego aktualnego stanu zdrowia i sprawności ustroju.
Warunkiem uznania wysiłku fizycznego za przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy jest ustalenie, że w sposób istotny i nagły przyspieszył on lub pogorszył istniejący u pracownika stan chorobowy wywołany schorzeniem samoistnym (tak w wyroku z 27 kwietnia 2006 r., sygn. akt II UK 152/05, niepublikowany). Ponadto SN stwierdził, że przyczyną zewnętrzną zdarzenia pozwalającą (po spełnieniu pozostałych przesłanek) na jego kwalifikowanie jako wypadku przy pracy jest niezapewnienie przez pracodawcę należytej opieki medycznej pracownikowi, zwłaszcza w czasie podróży służbowej, także wówczas gdy nie było to związane z zawinieniem pracodawcy. W ustalonych okolicznościach faktycznych pracodawca, nie zapewniając pomocy lekarskiej wnioskodawcy (pomoc taka została udzielona dopiero po upływie ponad 12 godzin od zdarzenia), mógł doprowadzić do nasilenia skutków udaru.
@RY1@i02/2014/206/i02.2014.206.03300080s.802.jpg@RY2@
Linia orzecznicza
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu