Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Ubezpieczenia

Od kontraktu na poprowadzenie wykładów należne są składki

5 czerwca 2014
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Wykonujący dzieło nie podlega ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu. ZUS jednak coraz częściej podczas kontroli uznaje takie umowy za zlecenia i tym samym domaga się pieniędzy, i to z odsetkami

Do zadań ZUS należy m.in. kontrola wykonywania zadań i obowiązków w zakresie ubezpieczeń społecznych. W ostatnim czasie przedmiot kontroli ZUS bardzo często stanowią umowy o dzieło i niejednokrotnie takie kontrole kończą się ustaleniami, że w ocenie ZUS umowy są w istocie umowami-zleceniami bądź umowy o świadczenie usług i tym samym konieczne jest opłacenie i rozliczenie składek od przychodu z nich osiąganego. Płatnik decydujący się na tę formę zatrudnienia, powinien więc upewnić się, czy w danym przypadku jej zastosowanie jest uzasadnione i nie narazi go to na spór z ZUS.

Zazwyczaj bez obowiązku

Wykonywanie pracy na podstawie umowy o dzieło, co do zasady, nie wiąże się z obowiązkiem ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego, a co za tym idzie zamawiający nie ma obowiązku rozliczania i opłacania składek za przyjmującego zamówienie. Od tej zasady przewidziany jest jednak istotny wyjątek. Mianowicie za pracownika dla potrzeb ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego uważa się m.in. osobę wykonującą pracę na podstawie umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. W konsekwencji przychód z tytułu umowy o dzieło zawartej z własnym pracodawcą bądź wykonywanej na rzecz własnego pracodawcy jest uwzględniany w podstawie wymiaru składek na pracownicze ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

Okoliczność, że umowa o dzieło, której nie towarzyszy stosunek pracy, jest wolna od składek, w szczególności społecznych, które w znaczącej części są finansowane również ze środków płatnika składek, sprawia, że wielu płatników, chcąc obniżyć swoje obciążenia, sięga po tę formę zatrudnienia.

W wielu przypadkach płatnicy zapominają jednak, że nie w każdym przypadku umowa o dzieło jest właściwą formą zatrudnienia i stosują ją w przypadku prac, dla których właściwa jest umowa-zlecenie lub inna umowa o świadczenie usług.

Inna interpretacja

Z uwagi na to, że w licznych sprawach, w których ZUS zakwestionował zawarte przez płatników składek umowy o dzieło i zakwalifikował je jako umowy-zlecenia bądź inne umowy o świadczenie usług, zapadły już orzeczenia sądowe, można na ich podstawie wyciągnąć określone wniosku co do tego, w jakich okolicznościach dopuszczalne jest stosowanie umowy o dzieło.

Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Ponieważ zobowiązanie przyjmującego zamówienie polega na wykonaniu oznaczonego dzieła, sądy stoją na stanowisku, że istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Dzieło jest bowiem z góry określonym, samoistnym materialnym lub niematerialnym, lecz ucieleśnionym i obiektywnie osiągalnym rezultatem pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie.

Mające powstać dzieło nie może być przy tym oznaczone w sposób zbyt ogólny; rezultat winien być określony z góry, dokładnie i według obiektywnie sprawdzalnych cech (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 12 grudnia 2013 r., sygn. akt III AUa 712/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 25 kwietnia 2013 r., sygn. akt III AUa 1435/12).

W odróżnieniu od umowy o dzieło umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania, a zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia określonego, zindywidualizowanego rezultatu. Wykonywanie pracy na podstawie takiej umowy polega więc na wykonaniu określonej czynności (wielu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie.

Nazwa nie taka istotna

Podkreślenia wymaga, że jakkolwiek nazwa umowy nie jest zupełnie pozbawiona znaczenia, to nie jest ona rozstrzygająca dla oceny jej charakteru prawnego. Inaczej rzecz ujmując, to, iż strony nazwały umowę zawartą przez siebie umową o dzieło nie oznacza jeszcze, że w istocie ma ona charakter takiej umowy. W tym zakresie istotny jest przedmiot umowy oraz okoliczności jej wykonywania, w szczególności sposób wykonywania umowy przez strony (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 7 maja 2013 r., sygn. akt III AUa 1136/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 25 czerwca 2013 r., sygn. akt III AUa 1554/12).

Jeżeli chodzi o przedmiot umowy o dzieło, a więc prace, które w ocenie sądów nie mogą być wykonywane w ramach umowy o dzieło, to z dotychczasowego orzecznictwa sądowego wynika, że umowa o dzieło nie jest właściwą formą zatrudnienia w przypadku takich prac, jak: koszenie trawników, przycięcie krzewów do kształtu kuli i stożka, przeprowadzenie cyklu wykładów (zajęć dydaktycznych), przeprowadzenie zajęć terapeutycznych w ramach programu rehabilitacyjnego, przeprowadzeniu egzaminów na kursach operatorów maszyn budowlano-drogowych, wykonanie badań USG, wykonanie prac spawalniczych, przeprowadzenie wykładów z rachunkowości i analizy ekonomicznej, przeprowadzenie cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego.

Ważne

Dzieło nie może być oznaczone w sposób zbyt ogólny. Jego rezultat powinien zostać dokładnie określony

Adam Jagiełło

ekspert od ubezpieczeń społecznych

Podstawa prawna

Art. 6 ust. 1 pkt 1 i 4, art. 8 ust. 2a, art. 11, art. 12 ust. 1 i art. 18 ust. 1a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.).

Art. 627, 734 i 750 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.