Poradnia ubezpieczeniowa
● Dlaczego żona komornika nie może być uznana za osobę współpracującą
● W jaki sposób można udowodnić wykonywanie pracy za granicą, aby angaż nie został uznany za pozorny
● Jakie składki musi odprowadzić płatnik za dorabiającego emeryta
● Czy od każdej zawartej przez przedsiębiorcę umowy z członkiem rodziny trzeba odprowadzać należności do ZUS
● Jestem żoną komornika zatrudnioną w jego kancelarii jako asesor. Niedawno urodziłam dziecko i wystąpiłam o wypłatę zasiłku macierzyńskiego. ZUS uznał, że od zawarcia małżeństwa (w trakcie zatrudnienia) jestem osobą współpracującą w prowadzeniu działalności gospodarczej. Składki powinny być zatem odprowadzane nie od wysokości moich zarobków, ale w kwocie nie niższej od minimalnych składek opłacanych przez przedsiębiorców. Czy ZUS ma rację?
Anna Borysewicz
adwokat prowadzący kancelarię w Płocku
Komornik jako funkcjonariusz publiczny nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 4 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Natomiast z mocy art. 28 ustawy o komornikach i egzekucji sądowej (dalej: ustawa o komornikach) do komornika mają zastosowanie przepisy o podatku dochodowym od osób fizycznych, o ubezpieczeniach społecznych oraz o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, dotyczące osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą. Komornik płaci więc składki na ubezpieczenie społeczne za siebie jak osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą.
Asesor komorniczy - w odróżnieniu od komornika - nie jest funkcjonariuszem publicznym, a zakres jego uprawnień zawodowych jest ograniczony. Nie ma przepisu szczególnego, który umożliwiłby traktowanie asesora komorniczego jako osoby prowadzącej działalność gospodarczą (taki szczególny przepis dotyczy wyłącznie komornika). Ustawa o komornikach w przypadku asesora stanowi wyłącznie o obowiązku jego zatrudnienia przez komornika.
Istotne jest także to, że w świetle art. 36 ust. 3 ustawy o komornikach za działania asesorów i aplikantów związane z postępowaniem egzekucyjnym komornik odpowiada jak za działania własne. Osoby te wykonują więc zadania (z zakresu władzy publicznej) pod nadzorem komornika, co jest charakterystyczne dla stosunku pracy. Natomiast określone w art. 8 ust. 11 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych osoby współpracujące mogą samodzielnie wykonywać wszystkie czynności z zakresu prowadzonej działalności gospodarczej.
Stanowisko ZUS nie jest zatem słuszne. Asesor komorniczy - a zarazem żona komornika zatrudniona w jego kancelarii - od chwili zawarcia związku małżeńskiego nadal podlega oskładkowaniu jak pracownik, a nie jak osoba współpracująca z komornikiem w prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej. Taka interpretacja przepisów wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 21 stycznia 2016 r., sygn. akt III UK 60/15.
Podstawa prawna
Art. 4 ust. 2 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 584 ze zm.).
Art. 2 ust. 1 i 2, art. 28 oraz art. 36 ust. 3 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 790 ze zm.).
Art. 8 ust. 11 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.).
Art. 22 par. 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (tj. Dz.U z 2014 r. poz. 1502 ze zm.).
● W związku z podjęciem zatrudnienia u brytyjskiego pracodawcy wyrejestrowałem się z ubezpieczeń społecznych z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. ZUS stwierdził jednak, że umowa o pracę została zawarta jedynie dla pozoru w celu uchylenia się przeze mnie od obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym w Polsce. Uznał tak, ponieważ siedziba angielskiego zatrudniającego to jedynie wirtualne biuro. ZUS nie przekonały przedstawione przeze mnie dokumenty potwierdzające moje zatrudnienie w Londynie (przetłumaczona na język polski umowa o pracę, potwierdzenie wykonania pracy i otrzymania wynagrodzenia, rozliczenie roczne P60, potwierdzenie zarejestrowania przez angielskiego pracodawcę, kserokopia numeru ubezpieczeniowego w Wielkiej Brytanii oraz Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego), jak również dokumenty potwierdzające odprowadzanie przez mojego brytyjskiego pracodawcę podatków. Jakie zatem mam przedstawić dowody, aby przekonać do swojego stanowiska sąd, do którego trafi moje odwołanie od decyzji organu rentowego?
Anna Borysewicz
adwokat prowadzący kancelarię w Płocku
Osoba, która normalnie wykonuje pracę najemną i tę na własny rachunek w różnych państwach członkowskich Unii Europejskiej, podlega ustawodawstwu kraju, w którym świadczy pracę.
Czytelnik, domagając się stosowania wobec niego prawa unijnego, zobligowany jest jednak udowodnić, że faktycznie wykonuje pracę w innym kraju. Zawarcie umowy o pracę nie przesądza bowiem automatycznie o istnieniu stosunku pracy, gdy umowa taka zostaje tylko na papierze, a pracodawca albo nie istnieje, albo nie prowadzi działalności gospodarczej w danym kraju. W takim wypadku nie ma mowy o objęciu polskiego obywatela zagranicznym ubezpieczeniem. Jeżeli jest on zatrudniony w Polsce lub tutaj prowadzi działalność objętą obowiązkowym ubezpieczeniem w ZUS, to nadal będzie musiał odprowadzać składki w naszym kraju.
Chcąc przekonać do swojego stanowiska sąd, najlepiej przedstawić bilety, np. lotnicze, umowę najmu mieszkania, rachunki za media i dowód ich opłaty albo opłacone rachunki za pobyt w hotelu w Londynie. Nie jest wystarczające przedłożenie przez czytelnika dokumentów potwierdzających odprowadzanie przez brytyjskiego szefa podatków, jak również zatrudnienie w Londynie, tj.: przetłumaczonej na język polski umowy o pracę, potwierdzenia wykonania pracy i otrzymania wynagrodzenia, rozliczenia rocznego P60 ani nawet potwierdzenia zarejestrowania przez angielskiego pracodawcę i kserokopii numeru ubezpieczeniowego w Wielkiej Brytanii oraz Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Takie wnioski płyną z wyroku Sądu Najwyższego z 21 stycznia 2016 r., sygn. akt III UK 61/15.
Wyrok o takiej treści był przełomem w dotychczasowej linii orzeczniczej SN. Wcześniej bowiem, np. w wyroku z 6 marca 2013 r., sygn. akt II UK 333/12, SN twierdził, że istnienie tytułu ubezpieczenia społecznego za granicą wyklucza dokonywanie ustaleń przeciwko dowodowi ubezpieczenia społecznego w innym państwie. W razie pojawienia się wątpliwości co do ważności dokumentu lub dokładności przedstawienia okoliczności, na których opierają się informacje w nim zawarte, instytucja państwa członkowskiego, która go otrzymuje, zobligowana jest zwrócić się do instytucji wydającej o niezbędne wyjaśnienia lub o wycofanie tego dokumentu. Zgodnie z taką wykładnią ZUS nie był więc uprawniony do samodzielnego kwestionowania umowy o pracę zawartej za granicą. Mógł jedynie zwrócić się do stosownej instytucji w państwie członkowskim o konieczne wyjaśnienia.
Podstawa prawna
Art. 13 ust. 3 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.Urz. UE z 2004 r. L 200, s. 1).
● Prowadzę firmę usługowo-szkoleniową. Zamierzam zatrudnić emeryta, który pracuje na umowę o pracę z wynagrodzeniem wynoszącym 1000 zł miesięcznie w innej firmie. U mnie będzie zarabiał ok. 1800 zł miesięcznie, ale na umowę-zlecenie. Czy ZUS będzie żądał za niego składek na ubezpieczenie społeczne?
Marcin Nagórek
radca prawny
Tak, ZUS zażąda takich składek. Obowiązek taki można wywieść z obowiązujących przepisów. Jak wynika z art. 6 ust. 1 pkt 1 i 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej - ustawa systemowa) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze RP są m.in. pracownikami oraz osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy-zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług. Na mocy zaś art. 9 ust. 4a tej ustawy osoby, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 (m.in. zleceniobiorcy), mające ustalone prawo do emerytury lub renty podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, jeżeli równocześnie nie pozostają w stosunku pracy.
Jednak w opisywanej sytuacji emeryt pozostaje w stosunku pracy. Analizy wymagają więc te ostatnie dwie normy prawne, będą miały bowiem kluczowe znaczenie dla odpowiedzi na postawione pytanie. Zgodnie z art. 9 ust. 2c ustawy systemowej zleceniobiorca, którego podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w danym miesiącu jest niższa od minimalnego wynagrodzenia (obecnie 1850 zł brutto), podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym również z innych tytułów. Zasady tej nie stosuje się, jeżeli łączna podstawa wymiaru składek z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy-zlecenia lub z innych tytułów osiąga kwotę minimalnego wynagrodzenia.
Z art. 9 ust. 4b ustawy systemowej wynika zaś, że zleceniobiorca mający ustalone prawo do emerytury podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, jeżeli umowa-zlecenie została zawarta z pracodawcą, z którym pozostaje jednocześnie w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy.
Jak wskazał ZUS w piśmie z 5 lutego 2016 r. WPI/200000/43/85/2016, przy ustalaniu obowiązku ubezpieczeń zleceniobiorcy będącego emerytem lub rencistą, który jednocześnie wykonuje pracę na umowę o pracę z innym podmiotem niż zleceniodawca (lub nie wykonuje pracy ze zlecenia na rzecz pracodawcy), stosuje się zasady analogiczne jak przy zbiegu dwóch lub więcej umów-zleceń. ZUS wskazał jednak, że ta zasada będzie miała zastosowanie z tym zastrzeżeniem, że na początku uwzględnia się podstawę wymiaru składek ze stosunku pracy.
Z opisywanej sytuacji wynika, że emeryt pracuje na umowę o pracę, w której nie ma zagwarantowanego minimalnego wynagrodzenia (miesięczna podstawa wymiaru wynosi 1000 zł). Jednocześnie ma zawrzeć umowę-zlecenie z podmiotem trzecim - czytelnikiem prowadzącym działalność gospodarczą. W konsekwencji emeryt będzie podlegał obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu umowy o pracę i umowy-zlecenia - dopiero suma podstaw wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu umowy o pracę i umowy-zlecenia osiąga kwotę minimalnego wynagrodzenia.
Podstawa prawna
Art. 6 ust. 1 pkt 1 i 4, art. 9 ust. 2c, 4a, 4b, art. 18 ust. 4 pkt 5a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.).
● Zakładam gabinet weterynaryjny. W obsłudze klientów (rejestracja, umawianie spotkań itp.) będzie pomagać mi małżonka, z którą pozostaję we wspólnym gospodarstwie domowym. Zamierzam z nią podpisać umowę-zlecenie, ale bez wynagrodzenia. Czy zawarcie takiej umowy, nawet bez wynagrodzenia, będzie objęte ubezpieczeniami społecznymi? Słyszałem, że ZUS albo każe i tak opłacać składki od takiej umowy, albo uznaje członków rodziny za osoby współpracujące i nie mają wtedy znaczenia warunki ani rodzaj umowy.
Marcin Nagórek
radca prawny
Umowa-zlecenie regulowana jest przez zupełnie inne przepisy niż umowa o pracę, inaczej są też skonstruowane prawa i obowiązki stron, m.in. te dotyczące wynagrodzenia. Artykuł 735 par. 2 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) stanowi, że jeśli ani z umowy, ani z okoliczności nie wynika, iż przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, to wynagrodzenie jest mu należne. Zatem zasadą jest odpłatność umowy-zlecenia, choć możliwe jest także jej zawieranie bez wynagrodzenia, co nie jest możliwe w przypadku umowy o pracę.
W doktrynie podkreśla się, że brak odpłatności w zleceniu powinien w zasadzie zostać postanowiony przez umowę stron. Precyzyjnie wypowiada się na ten temat orzecznictwo. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 12 marca 2014 r., sygn. akt VI ACa 1229/13, zaakcentował np., iż "umowa zlecenia ma charakter nieodpłatny tylko wówczas, gdy z umowy lub z okoliczności wynika, że przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać zlecenie bez wynagrodzenia. Decydujące znaczenie winna mieć w tym zakresie więc treść umowy oraz okoliczności towarzyszące jej zawarciu, w szczególności wola przyjmującego zlecenie". Z kolei zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe stanowi przychód w rozumieniu przepisów podatkowych. Dotyczy to także zleceniobiorców, jeśli określono odpłatność za wykonywane przez nich umowy kwotowo, w kwotowej stawce godzinowej lub akordowej albo prowizyjnie. Skoro więc zleceniobiorca nie osiąga przychodu z umowy (co w przeciwieństwie do umowy o pracę jest dozwolone), nie jest możliwe odprowadzanie od niego składek.
Podobny problem, jak zaistniały w opisanej sytuacji, rozważał ZUS w piśmie z 1 lipca 2015 r., znak WPI/200000/43/736/2015, gdzie wskazał, że nieodpłatne umowy-zlecenia, z których jasno wynika, że zleceniobiorca nie otrzymuje z tytułu wykonania umowy żadnego wynagrodzenia, nie podlegają obowiązkowi ubezpieczeń społecznych.
Podsumowując, można więc stwierdzić, że w opisanej sytuacji nie trzeba będzie odprowadzać składek za żonę przedsiębiorcy - ani bezpośrednio z umowy-zlecenia, ani z tytułu współpracy przy prowadzeniu działalności. Przyjąć należy, że zawarcie nieodpłatnej umowy-zlecenia nie będzie skutkowało powstaniem obowiązku ubezpieczeń społecznych, a w konsekwencji - opłacania składek z tego tytułu. Nie ma również potrzeby rozważania problemu świadczenia pracy przez małżonkę pozostającą we wspólnym gospodarstwie domowym jako osobę współpracującą, ponieważ podstawą prawną świadczenia pracy jest tu nieodpłatna umowa-zlecenie.
Podstawa prawna
Art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 18 ust. 1 i 3 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 121 ze zm.).
Art. 735 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu