Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Reforma w III filarze emerytalnym. Jak ewoluują pomysły rządzących

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

DGP dotarł do projektu ustawy o pracowniczych planach kapitałowych. W ostatnich dniach sukcesywnie opisujemy zawarte w nim rozwiązania. Przy okazji dokonywania porównania PPK i PPE przedstawiamy najważniejsze propozycje na nowe ubezpieczenia pracownicze

Jak wynika z projektu, docelowo każdy pracodawca, nawet zatrudniający jedną osobę, będzie musiał zapewnić pracownikowi możliwość oszczędzania na przyszłość w formie PPK. Przy czym pracodawcy byliby obejmowani przepisami projektowanej ustawy stopniowo - od największych do najmniejszych. Według dokumentu, do którego dotarł DGP, kalendarz zmian rozpoczyna się już 1 stycznia 2018 r., natomiast - jak podała "Rzeczpospolita" - ustawa zacznie obowiązywać dopiero od lipca przyszłego roku.

Kogo kolejno mają obejmować nowe obowiązki - dwa scenariusze

Obowiązkowy, ale dobrowolny

Projekt przewiduje, że każdy nowo przyjęty pracownik z automatu powinien być zapisany do PPK. Udział w nim ma być dobrowolny tylko teoretycznie - projekt zakłada bowiem mechanizm automatycznego i "domyślnego" zapisu do PPK. Pracodawca będzie zapisywał pracownika do tego systemu po trzech miesiącach od zatrudnienia. Przewidziane są jednak dwa wyjątki. Pierwszy dotyczy osób po siedemdziesiątce - projekt ustawy zakłada, że dla nich PPK nie będą prowadzone. Drugi to specjalny tryb przewidziany dla osób w wieku 55-70 lat - co do zasady będą one musiały złożyć wniosek o zapisanie do PPK.

"Dobrowolność" uczestnictwa w planie polega na tym, że każdy zapisany zatrudniony w dowolnym momencie może z niego zrezygnować. Musi w tym celu złożyć odpowiednią deklarację u pracodawcy. Ale nie będzie to rezygnacja złożona raz na zawsze.

Kto do PPK

Autorzy projektu chcą, by w pracowniczych planach kapitałowych uczestniczyła możliwie duża grupa pracujących. Dlatego definicja osoby zatrudnionej przyjęta na potrzeby projektu ustawy jest dość szeroka.

Do PPK będą zapisywani nie tylko etatowcy, ale również osoby zatrudnione na umowach agencyjnych, zleceniach, czy innych umowach o świadczenie usług. Przepisy obejmą także członków spółdzielni produkcyjnych i kółek rolniczych, a także rad nadzorczych. Mówiąc inaczej: wszystkich, których dziś dotyczy obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne. Spod tego obowiązku wyłączone są za to umowy o dzieło. I dlatego ci, którzy żyją z tych umów, do planów zapisywani nie będą.

Co musi pracodawca

Do PPK swoich pracowników będzie zapisywał "podmiot zatrudniający". To pojęcie obejmuje większą grupę niż tylko pracodawców. Podmiotem zatrudniającym może być zleceniodawca czy spółdzielnia. Każdy będzie miał obowiązek zorganizować pracowniczy plan kapitałowy. W tym celu musi podpisać umowę z wybranym przez siebie towarzystwem funduszy inwestycyjnych, które ma prawo oferować PPK. Jeśli tego nie zrobi, to z automatu zostanie przypisany do tzw. wyznaczonej instytucji finansowej - czyli towarzystwa funduszy inwestycyjnych kontrolowanych przez państwowy Polski Fundusz Rozwoju.

Składka

Projekt ustawy zakłada, że zatrudniający i zatrudniony będą się dzielić składką wpłacaną do PPK. Ten pierwszy będzie obowiązkowo odkładał 1,5 proc. wynagrodzenia zatrudnionego. Ale będzie mógł też wpłacać składkę dodatkową - do 2,5 proc. pensji. Pracownik będzie zobowiązany do wpłacania 2-proc. składki płaconej od pensji netto. Ale i on ma prawo do składki dodatkowej - do 2 proc. wynagrodzenia. Wielkość dodatkowych wpłat będzie można w dowolnym momencie zmienić albo w ogóle z niej zrezygnować.

Sposób wypłat na emeryturę

Projekt ustawy o pracowniczych planach kapitałowych przewiduje, że po osiągnięciu wieku emerytalnego jednorazowo będzie można wypłacić do 25 proc. zgromadzonych środków. Reszta ma być wypłacana w miesięcznych ratach zgodnie ze średnim trwaniem życia. Czyli mamy tu do czynienia z emeryturami okresowymi, ponieważ jeśli ktoś będzie żył dłużej niż liczbę miesięcy zapisaną w tablicach GUS, to jego środki w pewnym momencie się skończą i świadczenia po tym czasie już nie otrzyma. Dlatego w projekcie zapisano także możliwość wykupienia sobie za zgromadzoną sumę emerytury dożywotniej. Odpowiednie rozwiązania w tym zakresie ma zaoferować rynek ubezpieczeniowy. Sam projekt ustawy nie reguluje tej kwestii w bardziej szczegółowy sposób.

Dopłaty dla uczestników

Projekt wprowadza dopłatę roczną w wysokości 6 proc. minimalnego wynagrodzenia. Mógłby ją otrzymać każdy, kto oszczędzałby cały rok i zgromadził składki, od co najmniej połowy minimalnego wynagrodzenia. Koszty opłaty finansowałby budżet państwa przez dotację celową do ZUS. Nadmieńmy przy tym, że "Rzeczpospolita" dopłatę roczną podaje w dwóch wariantach kwotowych - 120 zł albo 200 zł.

Dodatkowo przewidziana jest także opłata powitalna w wysokości 250 zł dla osób, które przystąpią do ubezpieczeń pracowniczych w ramach PKK.

Fundusze - jak oszczędzają i ile kosztują

Oszczędzanie w PPK ma się odbywać poprzez fundusze inwestycyjne otwarte, specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte oraz fundusze zagraniczne. Instytucje finansowe, które będą je tworzyć, mają obowiązek powołać co najmniej cztery rodzaje funduszy z polityką inwestycyjną dostosowaną do cyklu życia ubezpieczonego. Od lokowania środków w potencjalnie bardziej zyskowne, ale i ryzykowne instrumenty, po bezpieczne dla osób w wieku przedemerytalnym (im bliżej emerytury, tym bardziej bezpieczna strategia inwestycyjna). Ewentualnie w jednym funduszu mają powstać cztery tego typu subfundusze.

Do każdej z tych czterech kategorii ma zostać przypisana odpowiednia grupa wiekowa.

Pracownik będzie miał możliwość dzielenia swojej składki między różnymi funduszami. Może też dwa razy w roku przenieść swoje aktywa między nimi, ale dotyczy to funduszy wewnątrz jednej instytucji finansowej.

Jednocześnie ma zostać utworzony portal z ofertą funduszy dla PPK oraz centralna ewidencja pracowniczych planów kapitałowych zbierająca informacje o osobach i pracodawcach w programie.

Zmiany w porównaniu z zapowiedziami

Najważniejsza zmiana w porównaniu z założeniami dotyczy wprowadzenia okresowego zapisu pracowników do PPK. W pierwotnej koncepcji miał być on domyślny, ale jednokrotny. Pracownik miał mieć trzy miesiące na podjęcie decyzji o wypisaniu się z PPK. W projekcie, do którego dotarł DGP, zapis jest odnawialny co 24 miesiące (według "Rzeczpospolitej" - co roku), co - oficjalnie - ma nakłaniać pracowników do refleksji nad tym, czy aby nie warto zacząć oszczędzać na starość.

Inna korekta w porównaniu z założeniami dotyczy pracodawców. W projekcie nie ma ulgi na Fundusz Pracy. Według pierwotnej koncepcji pracodawca miał mieć prawo odliczyć jedną trzecią od składki na Fundusz Pracy z 1,5 proc. składki płaconej na PPK na rzecz pracownika (tj. 0,5 proc.). Ostatecznie, jak wynika z naszych informacji, uznano, że mogłoby to opóźnić wejście w życie całego projektu z uwagi na konieczność dostosowania ZUS do takiego rozwiązania i odłożono pomysł na półkę.

@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.18300030b.802.jpg@RY2@

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.18300030b.803.jpg@RY2@

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.